Tomas Rosicky zagrał pierwsze oficjalne spotkanie od 20 miesięcy, pomagając swoim kolegom w zdemolowaniu San Marino 7:0.
Pomocnik Arsenalu zerwał więzadła w kolanie podczas spotkania FA Cup przeciwko Newcastle w styczniu 2008 roku. Miał wrócić jeszcze we wrześniu tamtego roku, ale na przeszkodzie stanęły komplikacje i kolejne naderwania ścięgien.
Rocisky leczył się pod okiem klubowych lekarzy i w końcu selekcjoner reprezentacji Czech, Ivan Hasek, postanowił po niego sięgnąć.
– Jestem przekonany, że wszystko będzie z nim dobrze – mówi. – To już piąty tydzień od czasu jego ostatniej kontuzji mięśnia, więc nie ma żadnego ryzyka. Rozmawiałem także z Arsenem Wengerem i jest możliwe, że Tomas zagra przeciwko Manchesterowi City w sobotę.
Kadra Czech musi wygrać wszystkie trzy ostatnie spotkania: z San Marino, Polską i Irlandią Północną, by w ogóle myśleć o wyjeździe na Mundial do RPA.










