Piłkarze Ruchu Chorzów znaleźli się po meczu z Koroną w niecodziennej sytuacji. Musieli… pchać klubowy autokar!

Nie ma to jak solidny wycisk po ciężkim meczu. Autokar nie mógł odpalić, kaszlał, na pomoc ruszyli więc sami piłkarze. Było ciężko, pierwsza partia zawodników nie dała rady. Kiedy jednak przyszło wsparcie, pojazd wreszcie ruszył. Śmiechu było co niemiara. Po całym zdarzeniu piłkarze wznieśli ręce w górę w triumfalnej radości. Podejrzewamy, że ich radość z uruchomienia autokaru była większa niż z jednego punktu uciułanego w samym meczu.
Obok zamieszczamy zdjęcie całego wydarzenia. Piłkarze Ruchu to silne chłopy, krzepy im nie brakowało.











