Już jutro o 15:30 rozpoczną się wszystkie spotkania ostatniej kolejki Bundesligi. Faworytem do tytułu mistrzowskiego są piłkarze VfL Wolfsburg, którzy zajmują pierwsze miejsce w tabeli. W walce o mistrzostwo Bundesligi wciąż liczy się Bayern Monachium oraz VfB Stuttgart, które rozegrają mecz między sobą.
„Niebiescy” podejmą przed własną publicznością rewelację rundy jesiennej Bundesligi – TSG 1899 Hoffenheim. Pomimo fenomenalnego startu, gdy podopieczni Ralfa Rangnicka zajmowali nawet pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi, runda rewanżowa w ich wykonaniu jest najsłabsza spośród wszystkich zespołów. Drużyna beniaminka spadła na siódme miejsce w tabeli, a działacze teamu z Hoffenheim tłumaczą się brakiem Vedada Ibisevica. Pomimo nieudanej rundy rewanżowej, cały sezon uznaje się za udany. Inaczej sprawa wygląda jeśli chodzi o zespół Schalke. Drużyna z Gelsenkirchen miała aspiracje do tytułu mistrzowskiego, a sezon zakończy w środku tabeli. „Niebiescy” nie mają już szans na zakwalifikowanie się do rozgrywek międzynarodowych. Spotkanie będzie miało charakter tych, z cyklu o „pietruszkę”, ale miejmy nadzieję, że poziom nie zawiedzie i będziemy oglądali wiele bramek.
Energie Cottbus – Bayer Leverkusen

„Aptekarze” to kolejny, zaraz po TSG 1899 Hoffenheim ogromny zawód rundy rewanżowej Bundesligi. Podopieczni Bruno Labbadii mieli aspiracje do tytułu mistrzowskiego, a podobnie jak Schalke zakończą rozgrywki w środku tabeli, bez awansu do rozgrywek międzynarodowych. Drużynę z Leverkusen w pewnym momencie dopadła plaga kontuzji, a w pewnym momencie dodatkowo na nieszczęście kibiców Bayeru, swoją niemoc strzelecką regularnie udowadniał Patrick Helmes. Energie Cottbus w poprzedniej kolejce przegrało z VfB Stuttgart, przez co zespół z Chociebużu został zdegradowany do drugiej Bundesligi. Podobnie jak w spotkaniu opisanym powyżej, liczymy na ciekawe spotkanie, obfitujące w wiele bramek. Gości jutrzejszego spotkania stać na grę na najwyższym poziomie, co udowodnili w poprzedniej kolejce wygrywając z Borussią Monchengladbach 5:0.
Eintracht Frankfurt – Hamburger SV
Podopieczni Martina Jola byli faworytami ekspertów Bundesligi do tytułu mistrzowskiego. Wszystko układało się po myśli piłkarzy, trenerów oraz działaczy HSV, aż do ostatniej kolejki. Niespełna tydzień temu, piłkarze z Hamburga niespodziewanie przegrali przed własną publicznością z FC Koeln 0:1, przez co nie mają już szans na zakończenie rozgrywek Bundesligi na lokacie gwarantującej udział w Lidze Mistrzów. Ogólnie ostatnie mecze nie były udane dla graczy HSV. Odpadli z Pucharu Niemiec, przegrywając w półfinale z Werderem Brema. Zakończyli swoją przygodę z Pucharem UEFA, również w półfinale, również z Werderem. Od rundy wiosennej, celem gospodarzy jutrzejszego spotkania było utrzymanie się w najwyższej lidze rozgrywkowej w Niemczech. Tydzień temu, dzięki korzystnym rezultatom przeciwników ta sztuka im się udała, przez co sezon mogą zaliczyć do udanych. Myślę, że w tym meczu uda się zauważyć przewagę umiejętności prezentowaną przez gości i sprawią miłą niespodziankę swoim kibicom zgarniając trzy punkty.









