Po przerwie, spowodowanej meczami barażowymi w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata w 2010 roku, na boiska wracają piłkarze rosyjskiej Premier Ligi. Najlepsi z nich, którzy wystąpili w dwumeczu ze Słowenią, będą chcieli szybko zapomnieć o traumatycznej grze Sbornej i skupić się na ostatnim wyzwaniu, jakie czeka ich w tym roku, a więc pomocy swoim klubom w walce o jak najlepsze lokaty w lidze.
Przedostatnia seria spotkań stoi pod znakiem niezwykle atrakcyjnych dla kibiców zmagań, w których naprzeciw siebie staną piłkarze Rubinu Kazań i Zenitu Sankt Petersburg oraz w derbach Moskwy: CSKA i Spartaka. Wyniki obu meczów mogą przesądzić, czy z obrony tytułu już w najbliższą sobotę będą cieszyć się kazańczycy oraz ustalić ostateczny skład podium na finiszu rozgrywek. Wszystkie zaplanowane w dwóch najbliższych kolejkach gry, odbędą się w tym samym czasie.
Gospodarzami szlagierowej konfrontacji będą wyjątkowo zmotywowani do zwycięstwa gracze Rubinu Kazań. W poprzedniej kolejce wyjechali z Moskwy z tarczą, pokonując tamtejsze CSKA 2:0. Zwycięstwo bardzo przybliżyło podopiecznych Kurbana Bierdyjewa do wywalczenia drugiego z rzędu mistrzostwa kraju. Jeśli tym razem pokonają „Zenitowców”, to już jutro zdobędą upragnione trofeum. Jednak piłkarze klubu znad Newy również podejdą do starcia w bojowych nastrojach. Zajmujący trzecie miejsce w tabeli, Zenit ma szanse nawet na wicemistrzostwo. Warunkiem, jaki musi spełnić, aby osiągnąć cel, jest wywalczenie sześciu punktów i potknięcia w dwóch ostatnich kolejkach obecnego wicelidera, Spartaka Moskwa. Trzeba przyznać, że końcowy terminarz rozgrywek ułożył się niezwykle atrakcyjnie dla kibiców, gdyż za tydzień Spartak zmierzy się… właśnie z Zenitem. Piłkarze dowodzeni przez Anatolija Dawidowa znani są z tego, że walczą do końca. Co prawda ani w obecnym, ani też w poprzednim sezonie nie udało im się pokonać Rubinu, jednak motywacja ma pomóc w przełamaniu złej passy w bezpośrednich starciach. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za zwycięstwem gospodarzy, jest zapewnienie sobie tytułu i skupienie się na grze w Lidze Mistrzów, w której Rubin wciąż ma realne szanse na wyjście z grupy.
W innym decydującym spotkaniu, Spartak Moskwa podejmie u siebie odwiecznego rywala zza miedzy, CSKA. „Wojskowi” niemal na pewno stracili szanse na udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Co więcej, ekipa kierowana przez Leonida Słuckiego wciąż nie zagwarantowała sobie występów w Lidze Europejskiej. Oba zespoły w 28. kolejce solidarnie uległy swoim rywalom. O ile porażka CSKA z Rubinem nie była zaskoczeniem, to załamanie formy Spartaka, w starciu z samarskimi Kryljami, było swoistą niespodzianką. W rundzie wiosennej górą była drużyna „Miaso”, która po golach Alexa, pokonała na Łużnikach przeciwnika 2:1. Obie drużyny kończyły tamto spotkanie w dziesiątkę, co dowodzi jak zacięte są konfrontacje w derbowych spotkaniach na szczycie. Również i tym razem kibice mogą spodziewać się fantastycznego widowiska, w którym bohaterowie powalczą o zgoła odmienne cele.
Bardzo dobrze radzące sobie ostatnio pozostałe ekipy z Moskwy również postarają się o realizację ambitnego celu zakwalifikowania się do najbardziej prestiżowych europejskich pucharów. Lokomotiw zagra „na wyjeździe” z Dynamem, który nie walczy już o nic, jednak w sześciu ostatnich ligowych potyczkach zawsze urywał punkty swojemu najbliższemu rywalowi. Drużyna Jurija Siomina ma tyle samo punktów, co inny stołeczny klub, FK. Zespół, na czele którego stoi Miodrag Bożović, zmierzy się na własnym terenie z królem remisów Premier Ligi, Spartakiem Nalczik. Moskwianie, to druga defensywa ligi, mimo że w ostatnim spotkaniu ze słabym Kubaniem stracili aż trzy gole. Przed sobotnią kolejką FK Moskwa zaliczany jest do grona zdecydowanych faworytów do zwycięstw i nie może zawieść, chcąc utrzymać kontakt z czołówką tabeli.










