W piątek wieczorem rozpocznie się druga wiosenna kolejka niemieckiej Bundesligi. Po klęsce Bayernu w zeszłym tygodniu w czołówce zrobiło się bardzo ciasno – między pierwszym a czwartym zespołem jest zaledwie punkt różnicy. Z całej czwórki najłatwiejsze, przynajmniej w teorii, zadanie będzie miała Borussia Dortmund, która o punkty walczyć będzie u siebie z „Wieśniakami” z Hoffenheim.
Piątek
Na początek ludzie zajmujący się ustalaniem kalendarza niemieckiej Bundesligi zaserwowali nam pojedynek Hannoveru 96 z Norymbergą. Zaczniemy od informacji nieciekawej – w tym meczu trenerzy obydwu drużyn nie będą mogli skorzystać w sumie aż z 14 zawodników. Nieco w lepszej sytuacji znajduje się Dieter Hecking, którego sześciu podopiecznych leczy kontuzje. Są to Hanno Balitsch, Timothy Chandler, Juri Judt, Javier Pinola, Timm Klose i Omar Gonzalez. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja gospodarzy piątkowego spotkania – w ekipie Hannoveru zabraknie aż ośmiu zawodników. Dwaj z nich – Didier Ya Konan i Karim Haggui – przebywają obecnie wraz ze swoimi reprezentacjami w Afryce, gdzie rywalizują o tytuł najlepszej drużyny Czarnego Lądu, ale już Sergio Pinto, Henning Hauger, Leon Andreasen, Christian Schulz, Jan Schlaudraff i Carlitos leczą większe bądź mniejsze kontuzje. Mirko Slomka będzie musiał się sporo nagłowić, aby zestawić wyjściową jedenastkę bez tych zawodników. Jednak mimo całego zamieszania, to właśnie gospodarze będą faworytem tego spotkania.
Sobota

W sobotę czekają nas bardzo interesująco zapowiadające się spotkania. Z całą pewnością kibice nie powinni nudzić się w Bremie, gdzie zawita Bayer Leverkusen. Werder zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli i ma tylko punkt przewagi nad szóstymi „Aptekarzami”. Będzie to więc spotkanie z tych o sześć punktów. Podobnie jak koledzy po fachu z Hanoweru i Norymbergi, tak samo i Thomas Schaaf nie ma łatwego życia – najdłużej pracujący w Bundeslidze szkoleniowiec będzie musiał poradzić sobie bez Lukasa Schmitza (zawieszony za kartki), Naldo, Sebastiana Prodla, Tima Borowskiego, Aleksandara Stevanovicia, Aarona Hunta i Marko Marina (cała szóstka przebywa aktualnie na L4). Z powodu sporych ubytków w defensywie na boisku pojawić się może François Affolter – nowy nabytek bremeńczyków, który dołączył do klubu zaledwie kilka dni temu. Szwajcarski stoper kosztował nieco ponad pół miliona euro i ma o co walczyć – na razie jest do klubu z Weserstadion zaledwie wypożyczony i jeśli ma ochotę zostać tu dłużej, to powinien czym prędzej przekonać do siebie szkoleniowca.
W Dortmundzie aktualny mistrz Niemiec podejmie TSG 1899 Hoffenheim. „Wieśniaki” dwa ostatnie spotkania grały u siebie i zdobyły w nich zaledwie dwa punkty (remisy z Herthą i Hannoverem). Jeśli więc nie radzą sobie na swoim stadionie, to trudno spodziewać się, aby były w stanie ugrać coś na tak gorącym terenie jak SIGNAL IDUNA Park. Straszyć Toma Starke będzie oczywiście Robert Lewandowski, który ma pewne miejsce w pierwszym składzie, oraz prawdopodobnie Jakub Błaszczykowski. Kapitan reprezentacji Polski coraz lepiej poczyna sobie pod nieobecność Mario Goetze. Jeśli Kuba w najbliższym czasie będzie się prezentował tak dobrze, jak w ostatnim spotkaniu z HSV, to okrzyknięty cudownym dzieckiem niemieckiego futbolu Goetze może mieć poważne problemy z odzyskaniem miejsca w składzie. W drużynie Hoffenheim z pewnością zabraknie Marvina Comppera i Isaaca Vorsaha. Obaj defensorzy pauzują ze względu na czerwone kartki, które ujrzeli jeszcze w rundzie jesiennej. Kibice „Wieśniaków” z pewnością liczą, że w końcu przełamie się Ryan Babel, który od dwunastu spotkań nie potrafi skierować piłki do siatki.









