Charyzmatyczny prezes US Palermo, Maurizio Zamparini, jest zdania, że niepotrzebnie władze ligi zawiesiły rozgrywki. Według niego we Włoszech mecze są zbyt często przerywane.
Całe piłkarskie Włochy są obecnie pogrążone w żałobie z powodu śmierci Piemario Morosiniego. Zawodnik, który występował w grającym w Serie B Livorno, zmarł w drodze do szpitala po tym, jak zasłabł podczas ligowego meczu z Pescarą. Rozgrywki zostały zawieszone, ale nie każdemu podoba się taka decyzja.

Wyraz swojego niezadowolenia dał dzisiaj temperamentny prezes sycylijskiego US Palermo. – Zawsze byłem przeciwny tego typu rozwiązaniom, ale to prawda, że we Włoszech, jeśli tylko dojdzie do jakiejś tragedii, to wszystko jest wstrzymywane – sucho wypowiedział się Zamparini.
Władze Lega Calcio bronią się, że w jakiś sposób trzeba było uczcić pamięć zmarłego piłkarza, przez co zawiesiły one ligę. A jaki pomysł ma pan prezes? – Moim zdaniem bardziej logiczne byłoby kontynuowanie rozgrywek, by uczcić jego pamięć, niż wstrzymywanie wszystkich spotkań – zakończył.











