Zagłębie Lubin w 14. kolejce podejmuje Lechię. Dla obu zespołów jest to szansa na przełamanie gorszej dyspozycji w ostatnich tygodniach. Szczególnie tyczy się to zespołu z Gdańska.
W ostatnich tygodniach Zagłębie Lubin gra w kratkę. Słaby mecz przeciwko Wiśle Kraków poprzedzony był zwycięstwem nad Widzewem Łódź. Generalnie zasada w ciągu ostatnich dwóch miesięcy jest prosta – lubinianie przegrywają na wyjeździe (ostatnie punkty w meczu nie u siebie zdobyli, wygrywając z Ruchem Chorzów 30 sierpnia), na Dialog Arenie zaś co najmniej remisują. Orest Lenczyk chciałby podtrzymać chociażby tę passę, by myśleć o oderwaniu się od strefy spadkowej na dobre.

Minorowe nastroje panują za to w obozie Lechii Gdańsk. „Biało-zieloni” to obok Ruchu najczęściej remisująca drużyna w lidze (punktami dzieliła się siedem razy), jednak to nie jest największy problem zespołu z północy kraju. Ostatni raz Lechia wygrała w lidze… 24 sierpnia z Legią Warszawa na wyjeździe. Od tamtej pory gdańszczanie zaliczyli pięć remisów i ponieśli trzy dotkliwe porażki (między innymi po 1:4 z Lechem i Widzewem). Pozycja Michała Probierza nie wydaje się zagrożona, jednak po świetnym początku sezonu obecne wyniki i miejsce w tabeli (ósma lokata) to dla kibiców Lechii duży zawód.
– Jechaliśmy do Wisły rozegrać dobry mecz i absolutnie myśleliśmy o zdobyczy punktowej. W takim spotkaniu liczą się bramki, a my ich nie strzeliliśmy. Co do postawy naszego zespołu mogę powiedzieć wprost, że jestem zadowolony, bo piłkarze do końca grali, biegali. Nie lubię słowa „walczyli”, ale powiem, że moi zawodnicy powalczyli. Nie wiem, czy zabrakło czasu, widać złość w szatni. My tego meczu przegrać nie powinniśmy – nie krył rozgoryczenia Orest Lenczyk. Szkoleniowiec „Miedziowych” daje do zrozumienia, że o porażce z Wisłą trzeba jak najszybciej zapomnieć i skupić się na punktowaniu z następnych spotkaniach.
– Remis w tym meczu na pewno nie był szczytem naszych marzeń, bo chcieliśmy zrobić wszystko, żeby tu wygrać. Chciałem jednak pochwalić mój młody zespół za to spotkanie. Cieszę się, że ci chłopcy odbudowali się po ostatniej serii naszych porażek, kiedy traciliśmy dużo bramek – powiedział po zremisowanym 0:0 meczu z Piastem Gliwice Michał Probierz. Trener Lechii stara się tchnąć w swój zespół ducha optymizmu, mimo problemów personalnych, o których za chwilę.












