Pomocnik reprezentacji Hiszpanii lekko podchodzi do porażki na Wembley. „Porażkami w meczach towarzyskich aż tak bardzo się nie przejmujemy” – mówi w rozmowie dla iGol.pl.
Obchodzący za niespełna dwa tygodnie 30. urodziny pomocnik Realu Madryt rozegrał w sobotni wieczór swój 91. mecz dla reprezentacji Hiszpanii. Choć „La Furia Roja” dominowała przez większą cześć spotkania, z murawy Wembley schodziła pokonana. Jedyną bramkę w meczu strzelił na początku drugiej połowy Frank Lampard.
Relacja z meczu: Anglia ogrywa Hiszpanię
Jesteś zadowolony ze spotkania? Nie potoczyło się po Waszej myśli.

Xabi Alonso: Przeważaliśmy w meczu przez prawie całe spotkanie, długo utrzymywaliśmy się przy piłce. Trudno nam było stwarzać sytuacje strzeleckie, ponieważ Anglia broniła bardzo głęboko. Trochę szczęśliwie udało jej się strzelić bramkę ze stałego fragmentu gry. Mimo to nieprzerwanie kontrowaliśmy spotkanie i pod koniec mieliśmy kilka sytuacji. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale nauczymy się czegoś z tego spotkania.
Czy porażka odbije się na Waszej pewności siebie?
Nie sądzę, aby ta porażka jakoś specjalnie wpłynęła na nas psychologicznie. Nasze podejście do większości meczów pozostanie bez zmian. Mamy przejrzysty pomysł na futbol, który chcemy grać. Dziś zabrakło nam trochę szczęścia. Gratulujemy Anglii i patrzymy do przodu.
Jak ocenisz grę Anglii?
Nie byliśmy specjalnie zaskoczeni. Widzieliśmy Anglików w podobnych meczach na mistrzostwach świata. To jedno z tych spotkań, w których, jeżeli strzelisz pierwszy, to większość pracy jest zrobiona i wystarczy tylko utrzymać wynik. Tak właśnie było.
Widać u Anglików poprawę?
Wydaje mi się, że Anglia gra coraz lepiej. Pojawiają się w jej barwach zawodnicy, którzy dodają nową jakość, ale do finałów mistrzostw Europy jeszcze daleka droga.
W pomocy rywalizowałeś z Philem Jonesem. Grał on w nowej roli. Jak go ocenisz?
Phil Jones jest bardzo silny fizycznie. Zazwyczaj występuje na środku obrony, więc dziś nie do końca grał na swojej pozycji, ale to wymagający rywal.
Czy Hiszpania także potrzebuje świeżej krwi w kadrze?
U nas także pojawią się nowe twarze, co jest dobrą wiadomością. Najważniejsze jest, że mamy już określony styl grania i wiem, jak chcemy podchodzić do spotkań. Nowi zawodnicy wiedzą, do czego się dopasować.
Czy czujecie już, że przejdziecie do annałów futbolu jako jedna z najlepszych drużyn w historii?










