Zdobyty komplet punktów przez Śląsk w prestiżowych derbach Dolnego Śląska skutkuje zgoła odmiennymi nastrojami w drużynach gospodarzy i gości. Oto, co gracze obydwu zespołów powiedzieli zaraz po zakończonym meczu.

Dawid Plizga, a więc piłkarz pokonanego Zagłębia Lubin przyznał, iż goście źle rozegrali pierwszą odsłonę, poprawiając nieco styl w drugiej. – Pierwszą połowę przespaliśmy, w drugiej zagraliśmy nieco lepiej, atakowaliśmy śmielej, niestety Śląsk kontrolował już przebieg spotkania. Nie potrafiliśmy sobie stworzyć tylu dogodnych sytuacji, co rywal, bo w głębi pola było bardzo gęsto. W końcówce Śląsk się cofnął, wykorzystał swoje kontrataki i to wystarczyło, by nas pokonać – wyjaśnił 25-latek.

Aktywny na skrzydle Waldemar Sobota ma nadzieję, że ważny triumf w derbach będzie punktem zwrotnym dla wrocławian. – Wreszcie wygraliśmy i mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie dla nas przełomem, że będziemy zdobywać punkty, bo Śląsk nie zasługuje na tak niskie miejsce w tabeli. Zagłębie nie spodziewało się, że rozpoczniemy tak agresywnie, a my zaskoczyliśmy ich bramką w pierwszej połowie i na początku drugiej – przyznał skrzydłowy.











