Parma pokonała na własnym boisku Catanię 2:0 po bramkach Candrevy i Giovinco. Palermo wygrało z kolei z Brescią, a zwycięstwo zapewnił tej drużynie Bovo, zdobywając gola trzy minuty przed końcem spotkania.

Parma – Catania 2:0
Parma dobrze grała już od samego początku. Siedem minut po rozpoczęciu spotkania pierwszą okazję do zdobycia bramki miał Cristian Zaccardo, nie trafił jednak w światło bramki. Dwie minuty później goście odpowiedzieli strzałem Maxi Lopeza, lecz również uderzył niecelnie. Po chwili obrońca Parmy zablokował z kolei strzał Giuseppe Mascary. W 20. minucie spotkania w dobrej sytuacji chybił Alejandro Gomez. Podobna sytuacja miała miejsce również kilka minut później. Pod koniec drugiego kwadransa gry do bramki nie zdołał trafić z kolei Sebastian Giovinco. Dziewięć minut przed końcem pierwszej połowy po raz kolejny dobrej sytuacji nie zdołał wykorzystać Gomez. Chwilę później urazu doznał Blerim Dzemaili i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Stefano Morrone. Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy obrońcy Catanii zablokowali uderzenie Hernana Crespo i piłkarze obu drużyn schodzili na przerwę przy rezultacie bezbramkowym.
Tuż po wznowieniu gry dwie dogodne sytuacje zmarnował Maxi Lopez. Niecelnie uderzali również Gomez i Zaccardo. W 56. minucie pojedynku świetną szansę miał Angelo, ale uderzenie zawodnika Parmy trafiło jedynie w poprzeczkę. Minutę później gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie, a bramkę zdobył Antonio Candreva. Po kilku minutach Parma powiększyła swoją przewagę nad rywalami. Tym razem skutecznym strzałem popisał się Giovinco. Bramkę kontaktową mógł zdobyć Fabio Scaccia, ale skuteczną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. Kolejną dobrą sytuację zmarnował bardzo nieskuteczny Gomez. Drugi raz do siatki nie zdołał trafić z kolei Giovinco. Zmian w obrazie spotkania nie przyniosły także roszady, których dokonali obaj szkoleniowcy i Parma zakończyła to spotkanie zwycięstwem 2:0.
Palermo – Brescia 1:0
W spotkaniu tym zawodnicy obu drużyn byli bardzo nieskuteczni. Od samego początku stwarzali wiele sytuacji do zdobycia gola. Nie potrafili jednak należycie wykończyć akcji. Cztery minuty po pierwszym gwizdku arbitra niecelnie uderzył Antonio Nocerino. W światło bramki nie trafił również Fabrizio Miccoli. Głową uderzył z kolei Cesare Bovo, lecz również chybił w dobrej sytuacji. Właśnie ta trójka była niezwykle aktywna w pierwszej części gry, lecz nie przyniosło to wymiernych rezultatów. Goście przez całą pierwszą połowę zdołali odpowiedzieć jedynie niecelnym strzałem Antonio FIlippiniego. Druga część spotkania była już w wykonaniu gości zdecydowanie lepsza. Siedem minut po wznowieniu gry w poprzeczkę trafił Andrea Caracciolo. W światło bramki nie trafił z kolei Cordova. Palermo znów nie potrafiło skutecznie wykończyć swoich akcji. Zmieniło się to dopiero trzy minuty przed końcem spotkania, kiedy to gospodarzy uszczęśliwił Bovo.











