W ostatnim meczu tego sezonu Napoli wykonało swój plan, ogrywając Sienę 2:1. Bohaterem okazał się Dossena, strzelec obydwu bramek dla „Azzurrich”. Mimo wszystko wygrana ta nie dała gospodarzom kwalifikacji do Ligi Mistrzów, bo swoje zadanie równie dobrze wypełniło Udinese.

Za utratę bardzo cennych punktów sprzed tygodnia Napoli mogło zapłacić wielką cenę – brak awansu do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Mimo wszystko „Azzurri” powinni walczyć do ostatniego spotkania, bo szanse cały czas istniały i to wcale nie takie małe. Siena ostatnio nie prezentowała się najlepiej, dlatego Napoli poprzez wygraną na własnym obiekcie mogło sięgnąć po upragnione trzecie miejsce.
Gospodarze od pierwszych minut pokazali, że nadal wierzą i będą walczyć o Ligę Mistrzów. Napoli rozpoczęło fantastycznie, bo na prowadzenie wyszło już w 3. minucie, kiedy świetne zgranie Hamsika wykorzystał Dossena. To był niesamowity początek! „Azzurri” domagali się rzutu karnego za faul na Pandevie, a tymczasem Siena wyszła z szybką kontrą i w 6. minucie znów był remis. Bramkę zdobył Destro, jednak spory udział miał przy niej De Sanctis, który popełnił duży błąd przy wyjściu z bramki. Okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie gospodarze mieli dopiero w 24. minucie. Z rzutu wolnego próbował Pandev, ale mocno przestrzelił. W 29. minucie zawodnicy z Neapolu przeprowadzili bardzo ładną dla oka akcję, ale w świetny sposób w ostatnim momencie zakończył ją jeden z obrońców gości, zapobiegając utracie bramki. Siena odpowiedziała uderzeniem Vergassoli, z którym z kolei poradził sobie De Sanctis. Kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Fernandez, ale chybił. W 34. minucie obrona Sieny tym razem już skapitulowała! Po raz drugi w tym meczu na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Dossena, który skorzystał z niepewnego wybicia Farelli. Już pięć minut później spokój w głowy gospodarzy wnieść mógł Pandev, ale Macedończyk po raz kolejny przestrzelił, choć teraz miał znakomita okazję.
Świetny początek mogliśmy oglądać również na starcie drugiej części spotkania. Napoli dążyło do podwyższenia rezultatu, ale gospodarzom brakowało skuteczności. Najlepsze okazje mieli Hamsik oraz Inler, szczególnie ten pierwszy znakomicie uderzał, ale równie dobrze spisał się w bramce Farelli. Siena zwycięstwa łatwo oddawać nie zamierzała. W 57. minucie drugiego gola w tym spotkaniu zdobyć mógł Destro, ale świetnie z drugiej strony boiska w bramce zachował się De Sanctis. Pięć minut później do wyrównania mógł doprowadzić D’Agostino, ale jego techniczny strzał minimalnie minął bramkę De Sanctisa. Kolejne próby gospodarze przeprowadzili dopiero na dziesięć minut przed końcem meczu. Próbował Hamsik, próbował Zuniga, ale obydwaj nie znaleźli drogi do bramki gości. W końcówce spotkania nic ciekawego już się nie działo. Napoli miało już swój wynik, więc nie nadwyrężało swych sił. Gospodarze bronili swego rezultatu i to mogło się dla nich bardzo źle skończył, bo Siena pozwoliła sobie na jeszcze jedną akcję, w której bliski szczęścia był D’Agostino. Jednak „Azzurri” utrzymali wynik i ostatecznie odnieśli zwycięstwo 2:1, kończąc tym samym sezon na piątym miejscu w tabeli.











