Gospodarze już po kilkunastu sekundach spotkania strzelili gola dającego prowadzenie. Zdobywcą bramki został Arturo Vidal po świetnym podaniu Kwadwo Asamoah. Kolejne bramki strzelali dla Interu dwukrotnie Diego Milito i raz Rodrigo Palacio.

Już po rozpoczęciu spotkania piłkarze z Turynu dostarczyli sporej dawki emocji, strzelając bramkę po 20 sekundach meczu. Sędzia liniowy nie zauważył olbrzymiego spalonego i w efekcie Kwadwo Asamoah przejął piłkę i dośrodkował do Arturo Vidala, który wpakował piłkę do siatki. Juventus zamknął Inter na ich połowie boiska i w 8. minucie Marchisio stanął przed szansą zdobycia drugiej bramki. Niestety Handanović świetnie interweniował w sytuacji jeden na jednego.
Goście popełniali błąd za błędem, wydawali się bardzo przerażeni rangą spotkania i grali niesamowicie ospale. Gwizdy kibiców nie ułatwiały im zadania. Dopiero po dziesięciu minutach zaczęli grać swój futbol, a w 12. minucie zdobyli bramkę, jednak arbiter odgwizdał spalonego, którego w rzeczywistości, co pokazały powtórki, nie było. Sędziowie liniowi już po niecałym kwadransie gry zaliczyli dwie gigantyczne wpadki.
Późniejsze minuty to okres spokojniejszej gry. Przeważał nieznacznie Inter i w 20. minucie strzał Antonio Cassano był bliski celu, jednak piłka minęła bramkę. Spokojna gra trwała do 30. minuty, kiedy to żółtą kartkę dostał Stepchan Lichtsteiner za niebezpieczne wyjście w powietrze, a chwilę później kolejny kartonik powędrował do Waltera Samuela.
W 38. minucie trener Juventusu zdjął z boiska Stepchana Lichsteinera, który był bliski osłabienia swojego zespołu poprzez bardzo agresywną i niebezpieczną grę, wobec czego Angelo Alessio nie czekał ani chwili dłużej i zmienił piłkarza. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie mimo świetnej okazji po przejęciu przypadkowej piłki przez Vidala, który nie zdołał pokonać bramkarza gości.
Drugą część gospodarze rozpoczęli w składzie z Bendtnerem. Początek był bardzo spokojny, choć obfitował w okazje strzeleckie. Wciąż Juventus sprawiał wrażenie lepiej przygotowanego zespołu i prowadził grę według własnego pomysłu. Przede wszystkim imponujące było ich przyśpieszenie. Mimo to Inter w 54. minucie stanął przed szansą zdobycia bramki, jednak zmarnował okazję. Po tej akcji gra została przerwana, gdyż sędzia bramkowy został uderzony w głowę twardym przedmiotem przez jednego z kibiców. Po opatrzeniu przez lekarzy wrócił do sędziowania spotkania.
Inter napierał coraz bardziej, aż wreszcie sędzia podyktował rzut karny dla Interu po faulu na Diego Milito. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pokonał Gigiego Buffona, uderzając w lewy górny róg bramki. Ukarał Juventus w 59. minucie, dając jakże cenne wyrównanie swojemu klubowi. Zdenerwowani gospodarze dawali wyraz swoim emocjom, raz po raz faulując zawodników z Mediolanu.











