Przynajmniej do jutra Dynamo Moskwa będzie wiceliderem rosyjskiej Premier Ligi. W najciekawszym sobotnim meczu 26. serii spotkań tych rozgrywek „Niebiesko-biali” ograli 2:1 FK Krasnodar. Obie bramki dla stołecznego zespołu strzelił Andrij Woronin.
Jako pierwsi szansę na zdobycie bramki mieli goście z Krasnodaru. W 7. minucie z lewego skrzydła zacentrował Joazinho, jednak uderzenie Jewgienija Szypicyna było zdecydowanie zbyt zbyt słabe, by sprawić problemy Antonowi Szuninowi. Przez kolejny kwadrans na murawie nie działo się praktycznie nic. Ten stan rzeczy postanowił Aleksandr Samiedow, który minął dwóch przeciwników i dograł do Igora Siemszowa. Reprezentant Rosji strzelił celnie, jednak Igor Usminski zaliczył udaną interwencję.

Sennie grające Dynamo zostało ukarane w 29. minucie. Nikola Drincić popisał się precyzyjnym zagraniem z rzutu wolnego, a Szypicyn uprzedził defensorów gospodarzy i strzałem głową skierował piłkę do siatki.
Dopiero strata bramki skłoniła „Niebiesko-białych” do śmielszych ataków. Już po 120 sekundach podopieczni Siergieja Siłkina doprowadzili do wyrównania. Samiedow podał do Siemszowa, a ten z kolei wyłożył futbolówkę Andrijowi Woroninowi. Niepilnowanemu Ukraińcowi nie pozostało nic innego jak tylko trafić z kilku metrów do bramki.
Następnie obie ekipy zgodnie zmarnowały po jednej doskonałej okazji na wyjście na prowadzenie. Samiedow zamiast strzelać zdecydował się na podanie, które ostatecznie trafiło do rywala, a Joazinho uderzył z siedmiu metrów wysoko nad poprzeczką. Także Kevin Kuranyi mógł wpisać się na listę strzelców, lecz jego uderzenie był minimalnie niecelny. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą połowę.
Po zmianie stron przewagę nadal mieli zawodnicy stołecznego zespołu. Efektowną akcję przeprowadził duet Samiedow – Luke Wilkshire. Australijczyk odegrał piętą do Woronina, ale strzał kapitana Dynama został zablokowany. Także indywidualna szarża Otara Marcwaładze skończyła się na obrońcach rywali. Bliżej wpisania się na listę strzelców był w 63. minucie Aleksandr Kulczij. Strzał Białorusina zza pola karnego trafił jednak w słupek.
W końcu na kwadrans przed końcem spotkania Dynamo objęło prowadzenie. Błyskawiczną kontrę rozpoczął Siemszow, odegrał do Samiedowa, ten wpadł w pole karne Krasnodaru i dostrzegł jeszcze lepiej ustawionego Woronina, a reprezentant Ukrainy strzelił swojego drugiego gola w tym meczu.
Końcówka meczu należała do gospodarzy. Zawodnicy Siergieja Siłkina z rzadka dopuszczali rywali w okolice własnego pola karnego, jednocześnie dążąc do zdobycia trzeciej bramki. Swoich sił próbował m.in. rezerwowy Zvjezdan Misimović, ale strzelił nad poprzeczką.











