Rafał Wolski opuścił zgrupowanie w cypryjskiej Ayia Napie, by we Florencji przejść testy medyczne. Jeśli ze zdrowiem Wolskiego jest wszystko w porządku, młody pomocnik przejdzie do Fiorentiny.
– Udaję się na testy medyczne do Florencji. Mam nadzieję, że jestem zdrowy, badania nie wykażą żadnych dolegliwości i wszystko będzie dobrze – powiedział Rafał Wolski.
Choć przez kilka miesięcy utalentowany piłkarz leczył kontuzję, ekipa z Serie A cały czas była zdecydowana, aby pozyskać Wolskiego.
– Z tego, co wiem, Fiorentina oglądała mnie dosyć długo. Decyzji nie podjęto z dnia na dzień, bo przecież pół roku nie grałem. Chcieli kupić mnie już teraz, znaczy to tyle, że dobrze wypadłem jeszcze w rundzie wiosennej. Widocznie zauważyli taki potencjał, że ta półroczna przerwa im nie przeszkodziła. Chcieli tak bardzo kupić i wszystko wskazuje na to, że dopną swego.
Wolski jako pierwszy wychowanek Akademii Legii Warszawa przejdzie do zagranicznego klubu. Z pewnością dyrektor Akademii, Jacek Mazurek, ma powody do dumy.

– Nie tylko dyrektor, ale i wiele innych osób jest zadowolonych z tego transferu. Jako pierwszy wychowanek Akademii odchodzę z Legii do innego, dosyć dobrego klubu. Fiorentina nie jest na zachodzie drużyną średnią. To na pewno bardzo znana marka. To również mnie cieszy.
20-letni zawodnik pożegnał się już z drużyną. Jak sam przyznał, był to wzruszający moment.
– Po dwóch latach spędzonych w pierwszej drużynie łezka zakręciła się w oku. Takie jest życie piłkarza, czasem trzeba coś zmienić, zrobić krok do przodu i pozostawić kolegów. Na pewno będę ich odwiedzał, bo sporo przyjemnych chwil tu spędziłem. Nie zapomnę o tym.
A co do powiedzenia Wolskiemu miał trener Jan Urban?
– Żebym spokojnie podszedł do tego wszystkiego. Mam wychodzić na boisko pewny siebie i nie dać się stłamsić.











