Do treningów, po długiej absencji, powrócił Rafał Wolski, jeden z największych talentów polskiej piłki od kilku lat. Młody zawodnik, na szczęście dla warszawskiej Legii, weźmie udział w zimowym okresie przygotowawczym. Czy ten świetny technicznie piłkarz jest gotów grać na najwyższych obrotach? Przekonajcie się sami.
– Podczas czwartkowego treningu nie odczuwałem bólu. Teraz muszę popracować nad przygotowaniem wydolnościowym. O to, czy będę grał, należy zapytać trenera. Ja najlepiej czuję się na pozycji ofensywnego pomocnika. Nie boję się rywalizacji, chociaż w ubiegłym sezonie konkurencja była trochę mniejsza. W tym sezonie więcej zawodników strzela gole, więc trzeba udowodnić swoją przydatność. Ostatnie pół roku nie było stracone, ponieważ mogłem popracować na siłowni nad partiami mięśni – powiedział dwudziestoletni pomocnik.
Wolski nie miał ochoty poruszać tematu kontuzji, która przez kilka miesięcy uniemożliwiała mu powrót na boisko. Jednym z powodów tak groźnego urazu była, jak sam przyznał zawodnik, ambicja.

– Nie chcę wracać do tego tematu. Było wiele czynników, które spowodowały moją przerwę. Problemy z piętą rozpoczęły się w poprzednim sezonie. Już wtedy powinienem był odpocząć, ale bardzo chciałem grać, miałem olbrzymie ambicje. Później wszyscy wiemy, jak się to potoczyło, ból zakończył się zabiegiem i musiałem długo pauzować. Kiedy wracałem po operacji, zacząłem odczuwać ból. Chciałem wiedzieć, co się stało, miałem liczne konsultacje, a po wizycie w Monachium poprawiło się. Dlaczego ta przerwa trwała tak długo? Nie wiem. Nie chcę wracać do przeszłości. Ostatnią wizytę lekarską miałem w listopadzie w Niemczech. Doktor powiedział mi, że sześć tygodni po konsultacji mogę zacząć trenować. Mam nadzieję, że wykorzystałem już limit pecha.
Głośno mówi się na temat przenosin Wolskiego do włoskiej Fiorentiny. Co o tym sądzi sam zainteresowany?
– Mam ważny kontrakt z Legią. Teraz przygotowuję się z drużyną do rundy jesiennej i chcę wrócić do dawnej formy. Na razie nie myślę o transferach. Chciałem wrócić do zdrowia, a o ewentualne oferty należałoby zapytać mojego menedżera. Z drugiej strony każdy może odejść z klubu.
Rafał został niedawno wyróżniony przez amerykański serwis, który umieścił gracza Legii na liście najbardziej obiecujących zawodników 2013 roku.
– Nominację tę traktuję jako motywację do ciężkiej pracy. Skoro ktoś mnie docenił, to muszę udowodnić, że nie pomylił się.











