W środę 23 stycznia zawodnicy Wisły Kraków ruszają na obóz do tureckiej Antalyi. Jednym z nowych w drużynie Macieja Stolarczyka jest wracający z wypożyczenia do GKS-u Katowice Wojciech Słomka. Jak młody i utalentowany gracz odnajduje się w zespole „Białej Gwiazdy”?
Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji krakowskiej Wisły i jej kłopotów kadrowych. Ta nie jest jednak tragiczna dla wszystkich, bo dzięki niej niektórzy zawodnicy mogą dostać prawdziwą szansę i zaprezentować swoje umiejętności, grając z „Białą Gwiazdą” na piersi.
Jednym z takich zawodników jest wychowanek Okocimskiego Brzesko, wracający z wypożyczenia do GKS-u Katowice Wojciech Słomka. W barwach katowiczan 20-latek rozegrał 20 meczów i choć pozostał z tego okresu lekki niedosyt, to w Krakowie na niego liczą. Swoje możliwości potwierdził między innymi w sparingu z Garbarnią, w którym pokazał się z bardzo dobrej strony.
Jak ocenia drużynę na tym etapie przygotowań? Jakie stawia sobie cele? Zapraszamy.
Jak odnajdujesz się w tej nowej wiślackiej rzeczywistości?
Wisła to największy klub w Polsce. Widać to po kibicach czy ludziach, którzy chcą mu pomóc. Świetnie znów tu wrócić i być jej częścią. Co do rzeczywistości, to dla mnie teraz najważniejsza jest ciężka praca. Tylko na tym się skupiam. Dobrze przygotować się z zespołem do rundy wiosennej, bo to jest obecnie priorytetem moim, jak i pewnie reszty drużyny.
Czujesz, że występy w I lidze i cały pobyt w GKS-ie wpłynęły na Twój rozwój? Pewność siebie jest?
Na pewno wpłynął na mój rozwój. Może tej gry nie było za dużo, z czego oczywiście nie jestem zadowolony, bo przechodząc do „Gieksy”, miałem zupełnie inne oczekiwania, ale doświadczenie nabrane w Katowicach na pewno w przyszłości zaprocentuje. Jeżeli chodzi o moją pewność siebie, to ona sama przychodzi z czasem. Bycie w profesjonalnej szatni z zawodnikami, którzy mają za sobą sporo meczów w ekstraklasie czy też 1 lidze, zawsze czegoś uczy.
Jak będziesz wspominał ten okres spędzony w Katowicach?
Spędziłem tam półtora roku… Nie był to najlepszy okres w moim życiu, ale na pewno czas, który wiele mnie nauczył. Stałem się osobą bardziej świadomą i, tak jak wspomniałem wcześniej, zdobyłem cenne doświadczenie, które na pewno zaprocentuje w przyszłości. Temat Katowic jest już zamknięty, chciałbym skupić się już tylko na treningach z Wisłą i zrobić wszystko, żeby zadomowić się na dłużej przy Reymonta.
Jak pracuje się pod okiem trenera Stolarczyka?
Trener Stolarczyk ma bardzo dobry kontakt z drużyną. Potrafi nawiązać kontakt z każdym zawodnikiem, czy to młodszym, czy starszym, a to na pewno bardzo ważne. Jeżeli chodzi o warsztat, to na chwilę obecną mogę powiedzieć, że przypomina pod tym kątem trenera Paszulewicza. Niemniej jednak cieszę się, że mogę pracować z takim sztabem szkoleniowym, jaki jest w Krakowie.
A co powiesz o Kubie Błaszczykowskim?
To coś wspaniałego, być w jednej szatni z taką osobą, jaką jest właśnie Kuba. Wielka przyjemność być z nim w zespole. Wierzę, że swoim doświadczeniem pomoże drużynie.











