Kiedyś, gdy mówiliśmy Polak we włoskiej piłce, myśleliśmy Boniek. Dziś, kiedy tak mówimy, myślimy Glik. A jak ma się sprawa z innymi współobywatelami naszej ojczyzny na Półwyspie Apenińskim?
O Kamilu Gliku zostało powiedziane już prawie wszystko. I jak widać, nie sposób zamknąć tematu, ponieważ jego talent z meczu na mecz błyszczy wyraźniejszym blaskiem. Kapitan Torino, nic nie robiąc sobie ze swojej nominalnej pozycji na boisku, strzela gole niczym rasowy napastnik. Jego rola w podstawowym składzie turyńskiego kolektywu jest absolutnie niezachwiana, a eksperci prognozują mu zmianę barw klubowych. Czy dojdzie do przeniesienia Kamila do jednej z czołowych drużyn lig europejskich, czas pokaże, na razie fani piłki spod znaku Serie A mają mnóstwo powodów do domu, patrząc, jak Polak radzi sobie na włoskich boiskach. Glik nie jest jedynym Polakiem wliczającym się do barwnego, wielonarodowego grona piłkarzy przywdziewających klubowe barwy włoskich drużyn. Zobaczmy, ilu i gdzie mamy zawodników z kraju nad Wisłą.

Znalezienie pierwszego z naszych rodaków wymaga przyjrzeniu się topowi Serie A. Zajmująca drugą lokatę w ligowej tabeli AS Roma zatrudnia jednego z naszych krajanów. Łukasz Skorupski wprawdzie nie przebił się jeszcze do podstawowego składu, wciąż nabiera doświadczenia, które być może umożliwi mu to w niedługim czasie. Polak w obecnym sezonie rozegrał osiem spotkań w łącznych spotkaniach wszystkich rozgrywek. Obecna umowa obowiązuje bramkarza do 2017 roku, a jego cena sukcesywnie wzrasta i dzisiaj wynosi 1,5 miliona euro. To najwyższa wycena golkipera w jego karierze. Pod uwagę trzeba wziąć wiek zawodnika, ma on bowiem dopiero 23 lata. Jeśli spojrzymy na to przez pryzmat boiskowej pozycji, wszystko, co najlepsze, dopiero przed sportowcem.

Kolejnym graczem, który posługuje się na co dzień polszczyzną, jest Paweł Wszołek. Ten mierzący 186 centymetrów wzrostu Polak zasila skład Sampdorii Genua. Prawy napastnik rzadko dostaję szansę do gry, co procentuje ledwie trzema spotkaniami w obecnym sezonie, w których mogliśmy oglądać zawodnika na zieleni murawy. Dwudziestodwuletni gracz w obecnym sezonie nie wpisał się jeszcze na listę strzelców. Istnieje jednak spore prawdopodobieństwo, iż piłkarz zostanie wypożyczony do klubu, który da mu szansę regularnych występów, i tam nabierze boiskowego doświadczenia. Zwłaszcza że potencjału młodemu piłkarzowi nie brakuję, co wielokrotnie uwodnił dobrymi występami w Polonii.











