Do końca rozgrywek ligi włoskiej pozostało jedenaście kolejek. Walka o tytuł mistrzowski, europejskie puchary oraz utrzymanie w lidze wchodzi zatem w decydującą fazę. W 28. kolejce Serie A najciekawiej zapowiadają się mecze Parmy z Milanem, Fiorentiny z Juventusem oraz Udinese z Napoli.
Interesująco zapowiada się mecz Parmy z Milanem. Drużyna, której gwiazdą jest Sebastian Giovinco, niekoniecznie musi być skazywana na porażkę z mistrzem Włoch. Gracze „Gialloblu” na własnym stadionie w obecnym sezonie ponieśli tylko trzy porażki. Jednak „Rossoneri” z pewnością będą chcieli utrzymać po tej kolejce przynajmniej czteropunktową przewagę nad Juventusem. Tym bardziej że mecz zespołu ze stolicy Piemontu zostanie rozegrany w sobotę tuż po spotkaniu „Czerwono-czarnych”. Zatem aspekt walki psychologicznej może być jak najbardziej zachowany. Czy swój dorobek bramkowy powiększy Zlatan Ibrahimović? Niewykluczone. Według włoskich mediów „Ibracadabra” tym razem ma zagrać w ataku wraz z El Shaarawim.

Jednym z bardziej interesujących spotkań 28. kolejki ligi włoskiej – z punktu widzenia polskiego kibica i nie tylko – będzie konfrontacja Fiorentiny z Juventusem. Zespół, którego bramki strzeże Artur Boruc, podejmować będzie podopiecznych Antonio Conte, którzy jako jedyni w całej lidze nie ponieśli jeszcze porażki. Jednakże problem „Starej Damy” polega na tym, że od czterech spotkań zespół walczący o scudetto nie potrafi wywalczyć kompletu punktów. W pierwszym meczu Juventus po trafieniach Bonucciego oraz Matriego wygrał 2:1 z „Violą”.
Na Stadio Sant’Elia miejscowe Cagliari podejmować będzie Cesenę. Sardyńczycy czekają na swoje pierwsze od dziesięciu spotkań zwycięstwo. Ponadto będą chcieli zmazać plamę po sromotnej porażce, której doznali w ostatniej serii spotkań z Napoli. Drużyna spod Wezuwiusza sześciokrotnie umieszczała piłkę w siatce Agazziego. „Koniki Morskie”, które są czerwoną latarnią ligi, jeśli mają jeszcze jakieś nadzieje na utrzymanie w lidze, muszą zdobyć w tym spotkaniu komplet punktów, aby zbliżyć się trochę do zespołów walczących o utrzymanie. Warto odnotować, że na ławce trenerskiej gospodarzy ponownie zasiądzie Massimo Ficcadenti, który objął stery drużyny po zwolnieniu Davide Balardiniego.
Mecz pomiędzy Bolonią a Chievo wydaje się rywalizacją dwóch zespołów, które są obecnie w komfortowej sytuacji i nie muszą się martwić tym, że grozi im spadek z Serie A. Drużyny te znajdują się odpowiednio na dziewiątej i dziesiątej pozycji w tabeli ligi włoskiej. Według bukmacherów faworytem tego meczu są gospodarze. Naszym zdaniem najbardziej prawdopodobny wydaje się jednak remis.
Nieprzewidywalna dyspozycja Lazio Rzym może kibiców tego zespołu doprowadzić do bólu głowy. Po tym, jak drużyna pokonała kolejno Fiorentinę oraz Romę, przyszła nieoczekiwana porażka 1:3 z Bolonią. Rywalizacja Vincenzo Montelli, trenera na dorobku, z doświadczonym Edorado Reją może być dodatkowym smaczkiem tego widowiska. Jak wiadomo, opiekun Catanii jest łączony z Romą, w związku z tym mecz ten może traktować niezwykle ambicjonalnie. Szkoleniowca Sycylijczyków może z pewnością cieszyć fakt, iż jego podopieczni w dwóch ostatnich meczach nie stracili gola. Spotkanie z października pomiędzy oboma ekipami zakończyło się remisem 1:1.












