Już w drugiej kolejce włoskiej dojdzie do starcia hitowego, które rozpala nie tylko żyjących piłką mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Derby Mediolanu to we Włoszech i w lwiej części futbolowej Europy niemal święto, które na dalszy plan spycha pozostałe spotkania.
Serie A krytykować można niemal za wszystko, ale klasyki pokroju mediolańskich derbów na ponad półtorej godziny jednoczą tak sympatyków jak i przeciwników calcio. Na myśl przychodzi porównanie z dawnymi Olimpiadami, kiedy to na okres ich trwania przerywano wszelkie wojny i spory.
Symbolicznym gospodarzem tegoż piłkarskiego święta będzie tym razem AC Milan. To chyba jedyne derby na tym poziomie rozgrywek, gdzie obydwa gigantyczne kluby dzielą dokładnie ten sam stadion. W tym wypadku piłkarze Interu zagrają niejako na wyjeździe. Dodatkowo to właśnie „przyjezdnym” powinno bardziej na triumfie zależeć, gdyż podopieczni Jose Mourinho ledwie zremisowali inauguracyjny mecz z Bari, podczas gdy gwiazdorzy z Milanu pokonali Sienę i mają, póki co, komplet punktów.
Ale derby to nie jedyne godne uwagi wydarzenie drugiej kolejki Serie A. Niejeden sympatyk piłki kopanej z wielką chęcią obejrzy inny hit, który na żywo zobaczą kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim w Rzymie. Tamtejsza AS Roma podejmie bowiem wracający na szczyt turyński Juventus. Piłkarze z Wiecznego Miasta wyjdą na boisko mocno podrażnieni niedawną porażką z rewelacyjną ostatnimi czasy Genuą. Zawodnicy „Starej Damy” przystąpią do tego spotkania z trzema punktami na koncie i z pewnością zechcą swój dorobek powiększyć.
Na pozostałych arenach dojdzie do spotkań, które niewiele jeszcze będą mogły powiedzieć o dalszych losach faworytów do końcowych triumfów tudzież porażek. Co więcej, mecze te prawdopodobnie nawet takowych nie wskażą. Wyłowić tu można starcie we Florencji, gdzie miejscowa Fiorentina podejmować będzie ciekawą ekipę Palermo, ongiś przecież mającą ambicję walki o Ligę Mistrzów.
Jedno jest pewne – drugą kolejkę ligi włoskiej niechybnie zdominują derby europejskiej stolicy mody. Ogromną rzeszę zwolenników znajdą także zmagania na rzymskiej arenie. Emocji zatem nie zabraknie, a warto dodać, że to dopiero początek sezonu.










