Po sześciobramkowym pogromie w Bielsku-Białej Wisła Kraków znowu nie zdołała wygrać drugiego meczu z rzędu. „Biała Gwiazda” tylko zremisowała u siebie z Koroną 0:0 i nie pomogła jej nawet gra w przewadze. Chociaż ciągle spekuluje się o zwolnieniu Kazimierza Moskala, klub dementuje te plotki i posądza media o brak rzetelności dziennikarskiej i szkodzenie wizerunkowi drużyny.
W meczu z Koroną Wisła stwarzała sobie dużo więcej sytuacji bramkowych od rywala. Nie potrafiła jednak przełożyć tego na gole. Mieliśmy poprzeczkę Boguskiego, później Jankowskiego, kilka dobrych sytuacji Brożka, ale z wszystkich 21 okazji Wisły tylko cztery strzały były oddane w światło bramki. Nie pomogła nawet liczebna przewaga po czerwonej kartce Vladislavsa Gabovsa na 10 minut przed końcem spotkania. Dla Wisły był to już szósty zremisowany mecz w sezonie.
Krytyka mediów
Dzień przed meczem z Koroną Wisła udostępniła na swojej stronie specjalne oświadczenie, w którym oskarża dziennikarzy o brak rzetelności i podawanie nieprawdziwych informacji na temat klubu. Jako przykłady „Biała Gwiazda” wskazuje artykuły, które ukazały się na łamach „Przeglądu Sportowego”, „Faktu” i „Gazety Wyborczej”.
– Skandalicznym jest informowanie o zwalnianiu trenera wbrew wszelkim faktom, co wprowadza kibiców i opinię publiczną w błąd, kształtując przy tym fałszywy obraz działania klubu, jego zarządu i właściciela – czytamy w oświadczeniu.
Biorąc pod uwagę kolejny zły wynik Wisły w Ekstraklasie, plotki o zwolnieniu Kazimierza Moskala pewnie nie ustaną. Sam zainteresowany wolał nie komentować tej sprawy. – Wiem, że to gorący temat i chcielibyście jakiś komentarz do tego. Cokolwiek bym jednak nie powiedział, mogłoby być nieopatrznie zrozumiane – mówił Moskal przed meczem z Koroną.
Dla Wisły zatrudnienie nowego trenera kompletnie mijałoby się z celem, mowa tu zwłaszcza o kwestiach finansowych. „Biała Gwiazda” obecnie wciąż spłaca jeszcze Franciszka Smudę, a przy zatrudnieniu nowego szkoleniowca musiałaby płacić także Moskalowi. Biorąc pod uwagę sytuację finansową klubu z Reymonta, taki scenariusz nie powinien wchodzić w grę.
O tym, że Wisła naprawdę ma duże problemy finansowe, wiadomo już od dawna. Prezesowi Gaszyńskiemu wciąż nie udało się pozyskać sponsora strategicznego. Klub wpadł jednak na pomysł stworzenia akcji crowdfundingowej, która odbiła się szerokim echem i odnosi bardzo duży sukces. Kibice dzięki swojej aktywności zebrali już dla zespołu ponad 300 tysięcy złotych. W akcji jak do tej pory udział wzięło ponad dwa tysiące osób. Zwieńczeniem projektu ma być mecz gwiazd Wisły Kraków, który zaplanowano na 10 października. Za to jednak klub w mediach też został skrytykowany. „Gazeta Wyborcza” zarzuciła Wiśle, że zaprosiła na to spotkanie zawodników, którzy mają za sobą korupcyjną przeszłość.











