W ostatnim ligowym spotkaniu w 2013 roku Wisła Kraków podejmie Pogoń Szczecin. Spotkanie przy Reymonta zapowiada się jako hit kolejki, obydwie drużyny zajmują bowiem bardzo wysokie lokaty w tabeli TME i mają najmniej porażek w całej lidze. Przeżywają jednak w ostatnim czasie kryzys i ten mecz będzie dla nich bardzo ważny. I Wisła, i Pogoń chciałyby z pewnością zakończyć rok zwycięstwem.
Po trzech kompletnie nieudanych sezonach w Wiśle zatrudniono trenera, który święcił z nią wielkie tryumfy. Franciszek Smuda po kompromitującej pracy z reprezentacją Polski i spadku do trzeciej ligi niemieckiej z SSV Jahn Regensburg wrócił do polskiej ekstraklasy. Wszyscy zastanawiali się, czy jego powrót do Krakowa będzie udany. Okazało się, że „Biała Gwiazda” powoli odzyskuje dawny blask. Przed rozpoczęciem ostatniej w tym roku serii gier wiślacy zajmowali trzecie miejsce w tabeli z 34 punktami na koncie. Bilans wygląda następująco: dziewięć zwycięstw, siedem remisów i tylko cztery porażki. Drużyna z Krakowa może się poszczycić najlepszą obroną w lidze. W 20 meczach Michał Miśkiewicz musiał wyciągać piłkę z siatki 18 razy. Ostatnie trzy starcia nie ułożyły się jednak najlepiej. Po rozbiciu Śląska 3:0 przyszły dwie kolejne porażki – z Jagiellonią 2:5 i Lechem 0:2. Stadion przy Reymonta jest w tym sezonie twierdzą nie do zdobycia. W dziesięciu spotkaniach podopieczni Franciszka Smudy zaliczyli osiem wygranych i dwa remisy. Nikt nie zdołał jeszcze wywieźć z Krakowa kompletu punktów.

Forma „Portowców” jest pozytywnym zaskoczeniem tegorocznych rozgrywek. Po 20 meczach szczecinianie zajmują piątą lokatę. Siedem zwycięstw, dziewięć remisów i cztery porażki pozwoliły na uzyskanie 30 punktów. Ostatnie trzy spotkania szczecińskiego zespołu zakończyły się takimi samymi rezultatami. W meczach z Zawiszą, Śląskiem i Jagiellonią było 1:1. Bardziej niepokojące jest to, że podopieczni Dariusza Wdowczyka nie potrafią wygrać od sześciu potyczek. Pogoń radzi sobie jednak świetnie na wyjazdach. W dziewięciu pojedynkach zgromadziła 15 punktów. Cztery zwycięstwa, trzy remisy i dwie porażki pokazują, że piłkarze dobrze radzą sobie jako przyjezdni.
– To prawda, że Pogoń najwięcej punktów zdobywała na wyjazdach, to nie jest łatwy przeciwnik. Wiemy o tym, ale potrafiliśmy wygrać tutaj z Legią, więc zrobimy wszystko, aby wygrać też z Pogonią – stwierdził szkoleniowiec gospodarzy, Franciszek Smuda.
– Mamy okazję sprawić sobie i naszym kibicom prezent gwiazdkowy. Miło byłoby wygrać w Krakowie, ale łatwo nie będzie. Wisła to solidny, wymagający przeciwnik. Szczególnie na swoim boisku traci mało bramek i rzadko przegrywa. Ale absolutnie się tym nie przejmujemy. Jesteśmy w dobrej dyspozycji. Ostatnie mecze pokazują, że zespół dobrze się prezentuje. Brakuje tylko bramek, czyli wisienki na torcie. To w końcu sól i pieprz piłki nożnej – zapowiedział przed spotkaniem Dariusz Wdowczyk.











