Dziś rano piłkarze Wisły Kraków opuścili hiszpańska Olivę, gdzie przebywali na zgrupowaniu. O 6:30 wyruszyli na lotnisko, skąd odlecieli do Krakowa.
Obóz w Hiszpanii zakończony został pomyślnie. Zadowolony z jego przebiegu był trener Kazimierz Moskal, którego drużyna na koniec zremisowała 2:2 z FC. St. Pauli. Zespół, który w zeszłym roku uczestniczył w rozgrywkach Bundesligi, okazał się godnym rywalem i świetnie nadawał się do sprawdzenia formy we wczesnej fazie przygotowań. Jak zapowiada szkoleniowiec Moskal, teraz Wisła rozpoczyna inną pracę.
Bezpośrednio po powrocie czeka ją kolejny trening. Niestety, ten został nieco opóźniony przez niespodziewaną przygodę, jaka spotkała polski klub na trasie. Autokar, który miał zawieźć krakowian na lotnisko, uległ awarii i dopiero drugi podstawiony mógł ruszyć spokojnie w drogę. Wyjazd na szczęście przełożono tylko o kilkanaście minut, jednak to nie pierwszy raz, gdy coś nie działa w trakcie tego obozu. Wypada mieć nadzieję, że w trakcie kolejnego zgrupowania, już tego najważniejszego, w Portugalii, wszystko będzie idealnie dopięte na ostatni guzik.










