W spotkaniu kończącym zmagania w 8. kolejce Serie A Inter Mediolan zremisował na wyjeździe w pełnym emocji i dramaturgii meczu z Torino 3:3. Bramki dla gospodarzy zdobywali: Alexander Farnerud, Ciro Immobile i Nicola Bellomo. Dla ekipy z San Siro gole strzelili Fredy Guarin i Rodrigo Palacio (dwa).
Piłkarze Interu w starciu z Torino chcieli sobie poprawić humor, po tym jak w meczu 7. kolejki przegrali z Romą 0:3. Miejscowym również zależało na zwycięstwie, by przerwać serię trzech spotkań z rzędu bez wygranej. Po siedmiu rozegranych meczach podopieczni Waltera Mazzarriego zajmowali czwarte miejsce w tabeli z czternastoma punktami na koncie. Gospodarze tej konfrontacji po siedmiu kolejkach zgromadzili dziewięć oczek, co dawało im dziewiąte miejsce w tabeli. Za faworyta w tym starciu uchodził Inter. Warto wspomnieć, że obie drużyny przystąpiły do tego meczu mocno osłabione. W kadrze Torino zabrakło: pauzującego za kartki Kamila Glika, Marcelo Larrondo, Nikoli Maksimovicia, Omara El Kaddouriego, a także Cesare Bovo. W drużynie z Mediolanu nie było: Cristiana Chivu, Javiera Zanettiego, Ricardo Alvareza i Diego Milito.

Spotkania fatalnie zaczęło się dla gości, gdyż już w 5. minucie bramkarz Interu, Samir Handanović, faulował w polu karnym Alessio Cerciego, przez co został ukarany czerwoną kartką. „Jedenastki” nie wykorzystał sam poszkodowany. Ale co się odwlecze, to nie uciecze, w 21. minucie za sprawą Farneruda gospodarze wyszli na prowadzenie. W doliczonym czasie pierwszej połowy wyrównanie ekipie z Mediolanu dał Guarin.
Po przerwie fani Torino mogli się przekonać o tym, co znaczy silna ławka rezerwowych. Prawdziwe wejście smoka zaliczył Immobile, który pięć minut po pojawieniu się na boisku dał prowadzenie turyńczykom. Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać, gdyż minutę później do wyrównania doprowadził Palacio. W 71. minucie przed kolejną szansą stanął strzelec drugiego gola dla Interu i tym razem również wykorzystał nadarzającą się okazję, dzięki czemu zespół z San Siro wyszedł na prowadzenie. Gospodarze jednak grali do końca i w ostatniej minucie doliczonego czasu gry wyrównujące trafienie zaliczył inny rezerwowy w tym meczu, Bellomo. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Wynik remisowy nie zadowala żadnej strony.











