Gospodarze zaprezentowali się ze świetniej strony, pokonując bez większych problemów swoich rywali. Juventus dyktował warunki, będąc lepszy na każdym kroku.
W tym meczu piłkarze Juventusu Turyn chcieli zgarnąć pełną pulę, goniący Inter Mediolan zgubił bowiem punkty w pojedynku z Lazio i była to dobra okazja, by odskoczyć reszcie stawki. Jednakże Atalanta Bergamo nie zamierzała tanio sprzedać skóry i chciała nawiązać równorzędną walkę.

Od początku tego meczu Juventus wysoko postawił poprzeczkę swoim rywalom. Już w 2. minucie Mirko Vucinić po dobrym podaniu wpadł w pole karni i skierował piłkę w kierunku dalszego słupka, a ona wpadła do bramki. Goście chcieli się zemścić i już po dwóch minutach mieli doskonałą okazję. Niefrasobliwość obrońców mogła się przyczynić do straty gola, ale Gianluigi Buffon obronił strzał Germana Denisa. Atalanta szła za ciosem i Bonaventura strzałem z dystansu chciał pokonać turyńskiego bramkarza. Podopieczni Stefano Colantuono charakteryzowali się duża determinacją, chcąc przy tym zdobyć wyrównującego gola, który włączyłby ich do równorzędnej walki. Jednakże w ich postawie defensywnej brakowało spokoju, czego odzwierciedleniem była spora liczba popełnionych błędów. Gianluigi Buffon był bardzo pewny w swoich interwencjach, co utrudniało zawodnikom z Bergamo zdobycie bramki.
W 14. minucie Andrea Pirlo w swoim stylu zdobył gola z rzutu wolnego. Popisał się precyzyjnym strzałem w okienko. Gospodarze pewnie rozgrywali piłkę na połowie swojego przeciwnika. W 18. minucie mogło być 3:0, lecz Giorgio Chiellini nieznacznie spudłował z okolic 25 metra. Atalanta nie miała pomysłu na pokonanie bramkarza Juventusu. Pokazywało to, że podopieczni Antonio Conte grali konsekwentnie w obronie. W zespole gości akcje opierały się na płaskich podaniach na skrzydło, lecz nie wszystkie były dokładne. 27. minuta była bardzo pechowa dla graczy Atalanty, gospodarze zanotowali bowiem trzecie trafienie. Claudio Marchisio doskonale przyłożył z 25 metrów, nie dając Andrei Consigliemu żadnych szans. Nie dosyć, że goście przegrywali, to w 32. minucie z powodu czerwonej kartki boisko opuścił Thomas Manfredini. Świetnie w tym spotkaniu grał Andrea Pirlo, który czarował swoimi sztuczkami technicznymi. Sebastian Giovinco popisywał się szybkimi rajdami na bramkę, po których zawodnicy Atalanty mieli spore problemy. Pierwsza część tego pojedynku zakończyła się pewnym prowadzeniem Juventusu Turyn.












