Przed nami 23. kolejka Ekstraklasy. Rozgrywki zbliżają się ku końcowi, więc powoli będzie się klarować sytuacja w tabeli. Wydaje się, że w walce o mistrzostwo pozostały dwa zespoły, a o puchary powalczą jeszcze co najmniej cztery drużyny. Ciekawie jest również w dole tabeli. Jakie rozstrzygnięcia przyniosą nam kolejne ligowe potyczki?
Ciekawy początek
Kolejkę rozpoczniemy w Białymstoku, gdzie Jagiellonia podejmie Górnika Zabrze. Podopieczni Michała Probierza na wiosnę znacznie obniżyli loty, ale mimo to nadal liczą się w walce o tytuł. Do prowadzącej Wisły tracą bowiem sześć punktów. Wydaje się, że miejsce w Lidze Europejskiej białostoczanie mają już pewny. Tego samego powiedzieć nie mogą piłkarze Górnika. Zabrzanie dość niespodziewanie są w czołówce tabeli. Mają taką samą liczbę punktów co Lech, Lechia i Legia. Mimo problemów organizacyjnych, podopieczni trenera Nawałki sukcesywnie gromadzą punkty, które na koniec sezonu mogą przynieść im wielki sukces, jakim byłaby gra w pucharach. Zapowiada się więc niezwykle ciekawe spotkanie, w którym obie drużyny muszą dać z siebie wszystko, by podtrzymać swoje szanse na satysfakcjonujący wynik na koniec sezonu.
Gra o utrzymanie

W Krakowie dojdzie do spotkania Cracovii z Zagłębiem. Obie drużyny walczą o utrzymanie, ale ekipa prowadzona przez Jana Urbana znajduje się w zdecydowanie lepszej sytuacji od „Pasów”. Lubinianie mają obecnie pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i nawet w przypadku porażki nadal będą na miejscu gwarantującym utrzymanie. Jednak grając z ostatnią drużyną ligi, „Miedziowi” powalczą o komplet punktów, by być już niemal pewnym uniknięcia degradacji. Dla gospodarzy będzie to kolejne spotkanie z gatunku meczów o wszystko. Grając przed własną publicznością, Cracovia zapewne będzie chciała zrehabilitować się za porażkę w Gdyni. Nie można również zapominać, że w tym sezonie na własnym obiekcie krakowianie pokonywali już takie drużyny jak Lech czy Lechia.
Mecz przyjaźni we Wrocławiu
Śląsk w zeszłym tygodniu doznał pierwszej porażki. Wrocławianie przegrali z Koroną Kielce. W spotkaniu z liderem podopieczni Oresta Lenczyka będą chcieli więc pokazać, iż zeszłotygodniowy wynik był tylko wypadkiem przy pracy. Jeśli na swoim poziomie zagrają tacy zawodnicy jak Mila, Kaźmierczak czy Fojut, to gospodarze mogą spodziewać się osiągnięcia korzystnego wyniku. Mecz przyjaźni będzie bardzo ważny również dla gości. W tej chwili „Biała Gwiazda” jest na bardzo dobrej drodze do mistrzowskiej korony. Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze kilka kolejek, co powoduje, że w każdym kolejnym meczu wiślacy muszą walczyć na całego, by nie dać sobie wydrzeć tytułu.












