W Wielką Sobotę Legia przy Łazienkowskiej zmierzy się z Piastem Gliwice. Mecz rozpocznie się o nietypowej, jak na tę okazję, porze. Spotkanie zaplanowano na godzinę 20:30 – na przestrzeni ostatnich pięciu lat ekstraklasa nie grała jeszcze tego dnia tak późnym wieczorem. Godzina rozegrania meczu na pewno odbije się na frekwencji na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Kibice na Śląsku liczą na wielkie emocje w derbowym pojedynku Górnika Zabrze z Ruchem Chorzów.
Po całkiem niezłej jesieni w wykonaniu piłkarzy Piasta Gliwice wiosna to już seria niepowodzeń. Bilans Piasta w 2015 roku to osiem meczów i sześć porażek. Słabe wyniki stały się przyczyną zwolnienia trenera Angela Pereza Garcii. Pożegnanie ze szkoleniowcem nie było dla drużyny pozytywnym szokiem. Gliwiczanie przegrali kolejne dwa mecze. Ten ostatni 1:2 z Koroną Kielce, już pod wodzą nowego trenera – Radoslava Latala. Czech miał jedynie dwa dni na pracę z zespołem, zatem trudno wymagać, by w grze Piasta było widać jego odciśnięte piętno. Jedno dało się zauważyć na pewno – drużyna wyszła w ustawieniu z trójką stoperów. O ile gra w obronie, przy tej taktyce, wyglądała całkiem dobrze, to gorzej piłkarzom z Gliwic szło konstruowanie akcji ofensywnych. Jeszcze w pierwszej połowie zespół wrócił do dobrze sobie znanego ustawienia z czterema obrońcami i zaczął prezentować się dużo lepiej. Dobra gra przyniosła bramkę Kamila Wilczka – kata piłkarzy Legii z jesiennego spotkania obu drużyn. Już na początku drugiej połowy Piast mógł stracić prowadzenie, ale Jakub Szmatuła obronił rzut karny podyktowany po zagraniu ręką Csaby Horvatha. Korona dalej przeważała, czego efektem był kolejny wywalczony rzut karny. Tym razem Szmatuła nie miał szans. Piast, pomimo stworzenia jeszcze kilku dogodnych sytuacji do strzelenia gola, mecz ostatecznie przegrał – zza pola ładnie uderzył Leandro, ustalając wynik meczu na 2:1 dla Korony.
Korzystając z przerwy na reprezentację, Latal zabrał swoich podopiecznych na minizgrupowanie do Rybnika, gdzie pracowano przede wszystkim nad kondycją i stałymi fragmentami gry. Pobyt na zgrupowaniu zakończył sparing z Baníkiem Ostrawa wygrany przez Piasta 4:2. Nie wiemy jak zaprezentowała się drużyny z Gliwic, ponieważ mecz został rozegrany za zamkniętymi drzwiami.
Czeski trener przyznaje, że czeka ich trudny mecz. Jego zdaniem Piast powinien zagrać z Legią dynamicznie i agresywnie, by zostawić piłkarzom z Warszawy jak najmniej miejsca. W porównaniu do spotkania z Koroną szykuje kilka zmian w składzie. Przekonuje, że dziś ma już większą wiedzę na temat zespołu i zamierza pokierować go nieco inaczej.
W drużynie gości na pewno nie zobaczymy Dawida Janczyka, który w czwartek pożegnał się z Piastem. Wydaje się, że to już koniec jego przygody z piłką. Ekslegionista nie wykorzystał kolejnej szansy na powrót do piłki (wcześniej zrezygnował z treningów z rezerwami Legii). Jako oficjalny powód rozstania podaje się problemy rodzinne. W drużynie z Gliwic na pewno nie pojawią się też oraz . Obydwaj narzekają na kontuzje. Pod znakiem zapytania stoi także występ (niedawno powrócił po kontuzji) oraz i (byli na zgrupowaniach reprezentacji). O sile Piasta stanowi nadal Kamil Wilczek, który zimą bliski był przejścia do angielskiego Boltonu Wanderers. W wywiadzie dla Legia.net były trener śląskiego zespołu Angel Perez Garcia przekonuje, że Wilczek jest zawodnikiem, który ma wszystko: szybkość, technikę i odpowiednią mentalność. 27-letni napastnik jest najlepszym strzelcem Piasta w tym sezonie – w 27 spotkaniach zdobył 12 goli. O podania do Wilczka powinni zadbać przede wszystkim: , oraz . Szczególnie warto zwrócić uwagę na tego ostatniego. Dobrze wyszkolony technicznie lewoskrzydłowy będzie próbował swoich sił w pojedynkach z Bartoszem Bereszyńskim. Na występ w meczu przeciwko Legii ma szanse wychowanek stołecznego klubu – . Nowy trener Gliwiczan przyznał, że nie dokonał jeszcze wyboru, który z bramkarzy będzie jego numerem jeden.











