Ronaldo to fenomen, Iniesta jest magikiem, a Leo Messi Michaelem Jordanem piłki nożnej. Tak wypowiadają się wielkie postaci futbolu przed wyborem zdobywcy Złotej Piłki. FIFA poprosiła o wypowiedź m.in. Emilio Butragueno, sir Aleksa Fergusona, Diego Maradonę, Gerda Müllera, Luiza Felipe Scolariego i Pepa Guardiolę.
– Cristiano Ronaldo to fenomen. Jego styl gry jest wyjątkowy. On jest graczem, który każdego dnia chce być lepszy. Jest najlepszym napastnikiem, jaki kiedykolwiek grał w Realu – nie ma wątpliwości Emilio Butragueno. Wtóruje mu Diego Maradona: – On pokazał swoim rodakom, że zasługuje na pomnik w Lizbonie – powiedział, wspominając jego występ na mistrzostwach Europy.

– On jest niesamowitym graczem. Mamy panteon wielkich piłkarzy i Ronaldo na pewno do nich należy. Mimo że miał naturalny talent, bardzo dużo się napracował – pochwalił swojego byłego podopiecznego sir Alex Ferguson. Z kolei Ruud Gullit porównuje Portugalczyka do Davida Beckhama: – Z Ronaldo dzieje się to samo co z Beckhamem. Ludzie krytykują go, bo są zazdrośni, ponieważ jest przystojny. Dla mnie Ronaldo jest idealnym graczem. Jest szybki, wysoki, świetny technicznie, dobrze gra głową, perfekcyjnie wykonuje rzuty wolne oraz karne, a do tego jest liderem. To fenomen.
Równie wielu zwolenników ma Andres Iniesta, którego chwalą szczególnie koledzy z reprezentacji. – Dziennikarze często pytają mnie: Kto jest lepszy, Messi czy Ronaldo? Ale dla mnie jest jasne, że numerem jeden jest Andres Iniesta. On jest w stanie zrobić jeszcze więcej trudnych rzeczy na boisku. Z piłką przy nodze staje się magikiem – stwierdził David Silva. Zgadza się z nim Sergio Ramos: – On jest oświecony, to ktoś z magiczną mocą. Budzi podziw na boisku. Jako miłośnik piłki jestem dumny, że z nim grałem.
Również znany były niemiecki tenisista, Boris Becker, uważa że to hiszpański pomocnik Barcelony zasłużył na to wyróżnienie. – To nie jest trudne grać dobrze i wygrywać tytuły w takim klubie jak Barcelona, ale tak jest w reprezentacji, w której poznaje się prawdziwą klasę zawodnika. Tak było z postaciami takimi, jak: Pele, Maradona czy Zidane. Dlatego oceniam go wyżej niż Messiego i Ronaldo. Oni nadal nic nie wygrali ze swoimi reprezentacjami.
Najwięcej zachwytów budzi chyba Leo Messi. Gerd Müller po pobiciu przez Argentyńczyka jego rekordu stwierdził, że filigranowy napastnik ma tylko jedną wadę – nie gra w Bayernie Monachium. Z kolei Alejandro Sabella wezwał hiszpańską akademią językową do stworzenia nowego przymiotnika nazywającego wyczyny Messiego. – – dodał Samuel Eto’o.











