W niedzielę w ramach 11. kolejki T-Mobile Ekstraklasy zmierzą się drużyny Widzewa Łódź i Lechii Gdańsk. Łodzianie powalczą o pierwsze punkty od trzech spotkań i o wyjście ze strefy spadkowej. „Biało-zieloni” również ostatnio formą nie grzeszą i zagrają o przełamanie. Faworytem spotkania będą niewątpliwie goście, ale kibice w Łodzi liczą na miłą niespodziankę. Mecz zaplanowany jest na godzinę 18.

Widzew Łódź spisuje się w tym sezonie bardzo słabo. Na dziesięć spotkań wygrali zaledwie dwa mecze, dwukrotnie podzielili się punktami i aż sześć razy musieli uznawać wyższość rywali. Łodzianie zajmują 15. miejsce w lidze z zaledwie ośmioma punktami, a ich bilans bramkowy prezentuje się najgorzej w T-Mobile Ekstraklasie. Widzewiacy osiem razy pokonywali bramkarza rywali, ale aż dwudziestokrotnie piłka trzepotała w ich siatce. Ostatnie spotkania Widzewa nie mogą napawać optymizmem kibiców. W trzech pojedynkach łodzianie nie zainkasowali punktu, ba, nawet nie strzelili gola. Przegrali odpowiednio z: Piastem Gliwice (0:3), Ruchem Chorzów (0:1), Lechem Poznań (0:1) i osunęli się na przedostatnią lokatę. O przełamanie będzie jednak bardzo trudno. Do Łodzi przyjeżdża Lechia, która w obecnym sezonie spisuje się bardzo przyzwoicie. Należy jednak zauważyć, że widzewiacy wszystkie dotychczasowe punkty zdobyli właśnie na stadionie przy alei Piłsudskiego. To jest naprawdę dobry prognostyk dla łodzian, a zwycięstwo nad „Biało-zielonymi” może oznaczać przełamanie. W ekipie Lechii Gdańsk występuje kilku byłych zawodników Widzewa, ale na pewno nie potraktują ulgowo swojego dawnego klubu.
Lechia Gdańsk spisuje się na razie powyżej oczekiwań. „Biało-zieloni” zajmują piąte miejsce w tabeli z 15 oczkami. Tyle samo punktów mają Lech Poznań i Jagiellonia Białystok, więc wysoka pozycja ekipy Michała Probierza wydaje się zagrożona. Ostatnie mecze lechistów mogą wskazywać, że drużyna złapała zadyszkę. W 9. kolejce Lechia poniosła sromotną porażkę z Wisłą Kraków 0:3, a tydzień temu ugrała zaledwie remis 2:2 ze słabiutką w tym sezonie Koroną Kielce. W tej serii gier trzy punkty powinny być formalnością dla zespołu walczącego o europejskie puchary. Gdańszczanie na wyjazdach prezentują się średnio. Na cztery mecze raz wygrali, dwukrotnie dzielili się punktami i raz przegrali. W Lechii gra kilku byłych zawodników Widzewa i na pewno okażą się oni pomocni w niedzielnym meczu. Najmocniejszym punktem Lechii wydają się najlepsi strzelcy drużyny, czyli Piotr Grzelczak i Paweł Buzała. Jeśli będą w formie, łodzianie mogą mieć duże problemy z utrzymaniem czystego konta. Lechiści strzelali gole w prawie każdym meczu i w niedzielę prawdopodobnie będzie podobnie. „Biało-zieloni” powalczą o powrót na dobre tory i o to, by czołówka nie oddaliła się zbyt daleko. To oni są faworytami spotkania i kibice oczekują zwycięstwa.












