O 14:30 w niedzielę w Łodzi odbędzie się mecz 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Zagrają w nim Widzew Łódź i Pogoń Szczecin. Jeśli łodzianom uda się pokonać beniaminka, Widzew po siedmiu kolejkach nadal będzie liderem.
Obydwie drużyny spotykały się ze sobą zarówno w ekstraklasie, jak i na jej zapleczu. Ostatni mecz rozegrały 28 kwietnia 2007 roku. Wtedy to Widzew pokonał rywala z Pomorza 1:0 po golu Stefano Napoleoniego. W tym samym sezonie w rundzie jesiennej Pogoń takim samym wynikiem zwyciężyła Widzew, wywożąc z Łodzi trzy punkty.

Pierwszy pojedynek Pogoni Szczecin z Widzewem odbył się w 1975 roku w Łodzi. Widzew był wtedy beniaminkiem i podejmował na własnym stadionie dwunastą ekipę poprzedniego sezonu. „Portowcy” z łatwością ograli beniaminka 2:0, a w następnej rundzie w Szczecinie po bardzo zaciętym widowisku mecz zakończył się wynikiem 3:3.
Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie potyczki Widzewa i Pogoni, mimo lepszego początku szczecinian w ogólnym rozrachunku lepsza jest drużyna z Łodzi. We wszystkich 48 meczach „Czerwoni” byli górą 24 razy. Pogoń zwyciężała rywali z Łodzi 13-krotnie, a starcia tych drużyn kończyły się remisem 11 razy.
Również w tym sezonie niespodziewanie lepiej idzie podopiecznym Radosława Mroczkowskiego. Łodzianie wygrali pierwsze cztery mecze, pokonując kolejno Śląsk Wrocław, Ruch Chorzów, PGE GKS Bełchatów i Zagłębie Lubin. W spotkaniu 5. kolejki dobra passa łodzian się skończyła. Wówczas na własnym stadionie zremisowali z Górnikiem Zabrze 1:1. Tydzień później Widzew wyjechał do Warszawy, aby przy Konwiktorskiej 6 rozegrać mecz z Polonią Warszawa. „Czarne Koszule” odprawiły z kwitkiem łodzian, wbijając im aż trzy gole. Mimo straty aż pięciu punktów w dwóch ostatnich potyczkach Widzew wciąż ma szansę na objęcie lokaty lidera po siedmiu kolejkach T-Mobile Ekstraklasy.
– Przed nami jeszcze jeden trening. Dopiero po nim zadecydujemy, kto znajdzie się w osiemnastce na spotkanie z Pogonią. Na razie nie trenują z nami Krystian Nowak i Patryk Stępiński, ale nie jest wykluczone, że Nowak pojawi się niebawem w Łodzi. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, to nie mamy złych sygnałów co do ich problemów zdrowotnych – powiedział przed meczem z Pogonią Radosław Mroczkowski.
Trener Widzewa wypowiedział się także o liderze Pogoni, Edim Andradinie: – Czy boimy się Ediego? Nie możemy patrzeć tylko na jednego zawodnika. Zwracamy większą uwagę na takich graczy, ale nie koncentrujemy się tylko na Edim. Przeanalizowaliśmy grę całej Pogoni, wiemy, co chcemy osiągnąć w tym meczu. Oczywiście nie zdradzę szczegółów dotyczących samej taktyki. Na pewno nasz rywal solidnie się prezentuje w tym sezonie.











