Szkoleniowiec Arsenalu, Arsene Wenger, wypowiedział się na temat powrotu do gry pomocnika, Jacka Wilshere’a. Francuz stwierdził, że przed Anglikiem są decydujące trzy tygodnie.
20-letni pomocnik z powodu kontuzji kostki nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania w barwach „Kanonierów” w tym sezonie. Przerwa, która miała trwać dwa miesiące, wciąż się przedłuża. Pojawiły się wątpliwości, czy Anglik w ogóle wyrobi się na Euro, jednak przed wszystkim uspokaja Arsene Wenger.
– Wilshere robi powolne postępy. Cały czas monitorujemy jego sytuację – mówił Francuz reporterom. – Jak już mówiłem, trzy nadchodzące tygodnie będą decydujące. Teraz mamy przed sobą dwa tygodnie, w ciągu których nic nowego wam nie powiem. Na pewno nie będę podejmował niepotrzebnego ryzyka.
Szkoleniowiec Arsenalu skomentował również ostatnie słowa Sola Campbella, byłego obrońcy klubu ze stolicy Anglii. Reprezentant synów Albionu stwierdził, że Arsenalowi niezbędne są transfery.
– Campbell ma wiele pieniędzy, jego podarunki zostaną miło przyjęte – mówił żartobliwie Wenger. – Jeśli on da nam pieniądze, rozsądnie je wydamy, uwierzcie mi. Zawsze najlepiej doradzić przez podanie przykładu. Dajcie nam własne pieniądze, a my je wydamy.










