Arsene Wenger wypowiedział się jasno na temat ostatnich pogłosek mówiących, iż w niedługim czasie miałby zostać nowym trenerem Paris Saint-Germain. Francuz podkreślił także, że PSG to klub z jednym z największych potencjałów w Europie.
– To niemożliwe – powiedział Arsene Wenger jednej z francuskich gazet. Francuz, panujący już czternaście lat w Arsenalu Londyn, nie jest zainteresowany zmianą otoczenia piłkarskiego. Paryski klub wciąż zaś stara się odszukać cudownego uzdrowiciela klubu, który znów wprowadzi zespół na europejskie salony wraz ze zdobyciem mistrzostwa Francji. Kibice w stolicy czekają na to trofeum już od 16 lat.

Trener londyńczyków mógłby być idealnym rozwiązaniem dla paryżan. To postać niezwykła, jest on najdłużej zatrudnionym i najbardziej utytułowanym trenerem „Kanonierów”. Wenger ukończył wyższe studia ekonomiczne na uniwersytecie w Strasburgu i wydaje się jednym z najlepiej zarządzających menedżerów w Europie. Nie dość, że transfery Arsenalu, odbiegające znacznie od wielkich transakcji na naszym kontynencie, dostarczają Francuzowi nieporównywalnych profitów, to także miał on wpływ na projekty budowy nowego stadionu klubu, Emirates Stadium, oraz przeprowadzkę zespołu na nowe obiekty treningowe. Trzeba wspomnieć, iż Arsenal jako jedyny z wielkich angielskich klubów nie boryka się z potężnymi długami bankowymi.
Taka postać byłaby w stanie wiele zaoferować Paryżowi, nawet jeśli nie na pozycji trenera pierwszego zespołu. Tym bardziej że Wenger dostrzega olbrzymi potencjał w tym klubie: – PSG to jedyny klub na świecie, który posiada bazę kibiców w liczbie 10 milionów ludzi, jednocześnie nie mając żadnego znanego konkurenta w pobliżu – wypowiedział się Francuz. – Wystarczy tylko, by zebrać wszystkich inwestorów do jednego stołu i dostarczyć klubowi wystarczających środków finansowych – dodał na zakończenie.











