Arsene Wenger to trener słynący z oszczędności na rynku transferowym. Krytykuje więc kluby wydające niebotyczne sumy na transfery zawodników.
Arsenal został w tym sezonie mocno osłabiony, podobnie jak w poprzednim i jeszcze wcześniejszych. Francuski szkoleniowiec znany jest ze swojej powściągliwości na rynku transferowym, niechęci do wydawania dużych pieniędzy. Francuz woli kupić młodego, perspektywicznego zawodnika i dopiero budować jego pozycję w piłce nożnej, ewentualnie korzystać z usług wychowanków londyńskiego klubu.

Klub nie radzi sobie najlepiej w lidze, za co kibice winią właśnie trenera, który pomimo dokonania kilku znaczących transferów jest zdecydowanie in minus, gdyż stracił piłkarzy, których nie da się tak łatwo zastąpić. Ta krytyka w połączeniu ze słabymi wynikami skłoniła trenera Arsenalu do wypowiedzenia kilku cierpkich słów w kierunku futbolowych bogaczy, którzy pompują ogromne pieniądze w swoje kluby.
– Futbol na tym traci, to jest najgorsze. Proszę spojrzeć na to, co się działo w letnim okienku transferowym. PSG jest ambitne i ma pokłady finansowe, więc robi to, co chce. Jeśli ktoś płaci ponad 36 milionów euro za 19-letniego chłopaka, to znaczy, że świat futbolu oszalał. To jest jak Titanic, który tonie, ale nic w tej kwestii nie robimy. W takich momentach najbardziej potrzeba ścisłej kontroli finansów klubu, bo piłka nożna na tym traci, wszyscy na tym tracą.











