Wenezuela żyje piłką nożną


Reprezentacja „La Vino Tinto” powalczy o półfinał Copa America

28 czerwca 2019 Wenezuela żyje piłką nożną
betting.betfair.com

Wenezuela – kraj, który w dzisiejszych czasach słynie głównie z tego, że pogrążony jest w największym kryzysie politycznym i ekonomicznym ostatnich lat. Kryzysie, który w sposób drastyczny zmienił jakość życia wielu Wenezuelczyków. Większość z nich żyje bowiem w skrajnym ubóstwie. Wydawać by się mogło, iż w obecnej sytuacji wielu mieszkańcom Wenezueli niełatwo będzie znaleźć chociażby jeden powód do szczęścia. Jednakże...


Udostępnij na Udostępnij na

… Jednakże dla wielu to właśnie sport jest bodźcem, który pozwala chociaż na chwilę oderwać się od szarej, przytłaczającej rzeczywistości.

Przede wszystkim jest to piłka nożna, a szczególnie występy reprezentacji Wenezueli na arenie międzynarodowej – szczególnie w ramach Copa America. Każda edycja południowoamerykańskiego turnieju wzbudza wśród kibiców z Wenezueli mnóstwo pozytywnych odczuć – nawet w przypadku niesatysfakcjonujących wyników.

Czym jest zatem piłka nożna dla Wenezuelczyków? Jest czymś więcej niż tylko sportem. Tutaj, piłka nożna umożliwia, aby ludziom w skrajnej sytuacji bytowej chociaż na chwilę zagościł uśmiech na twarzy. Dlatego regularnie każdy w Wenezueli z niecierpliwością czeka na rozgrywki Copa America.

„Mamy możliwość dać trochę radości Wenezuelczykom w momencie, kiedy tego szczególnie potrzebują. Nawet, jeśli trwa to tylko kilka dni”Fernando Aristeguieta – piłkarz reprezentacji Wenezueli

Co ciekawe, reprezentacja Wenezueli jako jedyna drużyna z Południowej Ameryki nigdy nie wystąpiła na mistrzostwach świata. Dodatkowo, spośród wszystkich państw należących do CONMEBOL, obok jedynie Ekwadoru, nigdy nie triumfowała w Copa America.

Sport narodowy

Dawniej futbol nie cieszył się zbyt dużą popularnością w Wenezueli. Napływ pracowników z Północnej Ameryki, którzy pracowali wówczas przy wydobyciu ropy naftowej, przyczynił się do rozpowszechnienia baseballu w takim stopniu, że stał się z czasem sportem narodowym. W latach 40. XX wieku, Wenezuela zdołała zwyciężyć trzykrotnie w mistrzostwach świata, a wielu Wenezuelczyków grało wtedy w najlepszej lidze świata – Major League Baseball, w USA.

W tamtych czasach Wenezuela była jedynym krajem Ameryki Południowej, w którym futbol nie był sportem pierwszoplanowym. Wskutek tego piłka nożna bardzo wolno się rozwijała – zarówno na szczeblu rozgrywek ligowych, jak i reprezentacyjnych.

Początki piłki nożnej w Wenezueli wiążą się ściśle z imigrantami z Europy. To oni, przybywając do kraju Ameryki Południowej, przywieźli ze sobą kulturę uprawiania tego sportu. Jednak największy wzrost popularności tego sportu wśród obywateli Wenezueli miał miejsce wraz z początkiem XXI wieku. W 2007 roku, Wenezuela była nawet gospodarzem Copa America, dzięki czemu Wenezuelczycy na własne oczy mogli podziwiać gwiazdy światowej piłki. Ponadto, w związku z organizowaniem tak wielkiej imprezy, część stadionów w Wenezueli została poddana renowacji lub po prostu wybudowano nowe obiekty.

Realia wenezuelskiej piłki

Prawdę mówiąc, wenezuelska „Primera División Venezolana” nie stoi na wysokim poziomie piłkarskim. Większość zawodników występujących w tej lidze pochodzi z Wenezueli, a zawodnicy innych narodowości są pewnym ewenementem.

Wspomniany kryzys, która otacza aktualnie całe państwo, wpływa również w dużej mierze na losy wenezuelskiej piłki. Często zdarza się, że piłkarze nie otrzymują należytej wypłaty, tak więc nie ma się co dziwić, że klubom z Wenezueli ciężko jest ściągnąć utalentowanych piłkarzy. Historia zna również takie przypadki, kiedy z powodu awarii oświetlenia stadionu, a konkretnie braku dostawy prądu, trzeba było odwołać spotkanie ligowe.

Między innymi z takich powodów, piłka ligowa w Wenezueli nie prezentuje wysokiego poziomu i nie jest atrakcyjnym kierunkiem dla profesjonalnych piłkarzy. Gracze z Wenezueli, którzy wykazują potencjał, najczęściej zostają zawodnikami drużyn z innych państw Ameryki Południowej lub udają się rozwijać swój talent do Europy – są to jednak wyjątki.

Często to właśnie imprezy międzynarodowe, w których Wenezuelczycy występują w narodowych barwach, są traktowane jako okno wystawowe i są pewnego rodzaju szansą na wybicie się na piłkarskim rynku.

Wenezuela na Copa America

Reprezentacja Wenezueli na przestrzeni dziejów zazwyczaj nie opuszczała fazy grupowej Copa America, w zasadzie była wręcz traktowana jako przysłowiowy chłopiec do bicia. Przejść przez fazę grupową udało się do XXI wieku tylko raz, kiedy to w 1967 roku Wenezuela zajęła finalnie historyczne piąte miejsce w turnieju. Przełomem okazał się rok 2007, gdy po raz drugi w historii Wenezuelczycy awansowali do ćwierćfinału. Równo 40 lat czekania.

Od tego czasu, w wenezuelskiej piłce zaczęły się zmiany. W przeciągu trzech ostatnich edycji Copa America, Wenezuela zajęła w 2011 roku historyczne czwarte miejsce oraz zdołała po raz kolejny zameldować się w ćwierćfinale południowoamerykańskiej imprezy.

Copa America 2019

W tym roku, również reprezentacja „La Vino Tintozdołała dostarczyć swoim rodakom wiele radości. Mimo tego, iż turniej się jeszcze nie skończył. Podopiecznym trenera Rafaela Dudamela, byłego reprezentanta Wenezueli, udało się awansować do ćwierćfinału Copa America 2019, w którym zmierzą się z Argentyną.

Wenezuela awansowała do ¼ turnieju, zajmując drugie miejsce w grupie, w której przyszło jej się zmierzyć z Brazylią, Boliwią i Peru. Co ciekawe, w dwóch pierwszych meczach (z Peru i Brazylią), reprezentacja Wenezueli odnotowała dwukrotnie bezbramkowy remis. Wskutek tych okoliczności, aby przypieczętować awans, Wenezuelczycy potrzebowali odnieść zwycięstwo w ostatnim grupowym pojedynku.

Spotkanie z Boliwią, już od początku ułożyło się po myśli Wenezuelczyków, gdyż wynik spotkania otworzyli już w drugiej minucie – bramkę zdobył Darwin Machis. Po przerwie ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców, po przepięknym strzale zza pola karnego. Boliwia zdołała odpowiedzieć trafieniem kontaktowym, w 82. minucie, natomiast pięć minut później Wenezuela podwyższyła swój dorobek bramkowy, za sprawą rezerwowego – Josepha Martineza. 3:1 dla Wenezueli.

Tym samym, Wenezuela zapewniła sobie awans do ćwierćfinału turnieju, w którym o półfinał turnieju powalczy z borykającą się z problemami Argentyną.

Najważniejsze postacie w drużynie

Z pewnością, ważną postacią jest Wuilker Farinez. 21-letni bramkarz, który na co dzień występuje w kolumbijskim Millonarios FC, swoją postawą pozwala kolegom z defensywy na to, aby czuli się pewniej. Swoją dotychczasową postawą na turnieju rozgrywanym w Brazylii udowadnia, że może w przyszłości powalczyć o transfer do jednej z europejskich lig. Błyszczał szczególnie w spotkaniu z Brazylią, w którym udało się zdobyć cenny punkt.

Warto również zwrócić uwagę na Darwina Machisa, który napędza znaczną część ataków zespołu prowadzonego przez Rafaela Dudamel’a. Skrzydłowy hiszpańskiego Cadiz CF, strzelił dwie z trzech bramek Wenezueli zdobytych na tegorocznej edycji Copa America. Do jego największych atutów należą zdecydowanie szybkość i nienaganne umiejętności techniczne. Ponadto, spośród Wenezuelczyków, Machis najczęściej oddaje strzały na bramkę rywala–  średnio 2,7 strzału na mecz.

Bez wątpienia, do drużyny wnosi sporo również Salomon Rondon, który jest najbardziej znanym wenezuelskim piłkarzem. Mimo iż w dotychczasowych spotkaniach nie zdołał zanotować ani gola, ani asysty, z pewnością doświadczenie, które zdobył przez lata pobytu na Wyspach Brytyjskich, jest nieocenione w kontekście funkcjonowania całej drużyny.

Nie są skazani na porażkę

Reprezentacja Wenezueli paradoksalnie wcale nie jest z góry skazywana na porażkę, w półfinale Copa America 2019. Ich przeciwnik – Argentyna, ma za sobą słabe występy w turnieju, które z pewnością obciążyły mentalnie zawodników „Abiceleste”. Wenezuela poza tym, pokazała w starciu z Brazylią, że umie grać z wyżej notowanymi od siebie rywalami.

Ćwierćfinał między Wenezuelą a Argentyną odbędzie się 28 czerwca, o 21 czasu polskiego.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski