Najważniejsze wydarzenia ubiegłego weekendu dla grających za granicą Polaków to powrót po kontuzji Błaszczykowskiego oraz dwie bramki Lewandowskiego. Większość pozostałych rodaków nie miała jednak tak wielu powodów do radości.
W niemieckiej Bundeslidze, jak zwykle, z punktu widzenia Polaków najwięcej działo się w Dortmundzie. Na Westfalenstadion Borussia pokonała beniaminka Greuther Fürth 3:1, a dwie bramki dla podopiecznych Jürgena Kloppa zdobył niezawodny Robert Lewandowski, dla którego były to trafienia numer 6 i 7 w obecnym sezonie ligowym. Godzien uwagi jest również powrót do składu BVB kapitana reprezentacji Polski, Jakuba Błaszczykowskiego, którego absencja w składzie mistrza Niemiec trwała ponad miesiąc. 90 minut na placu gry spędził również trzeci reprezentant Polski Łukasz Piszczek.
Obaj nasi reprezentanci w Ligue 1 rozegrali w ten weekend swoje spotkania w pełnym wymiarze czasowym, jednak – podobnie jak tydzień temu – swoje występy odbierać będą zgoła odmiennie. Zespół Grzegorza Krychowiaka, Stade de Reims, przegrał na wyjeździe 0:3 z nowym liderem tabeli – Olympique Lyon. Konto polskiego pomocnika obciąża drugi gol dla „Les Gones”, ponieważ chwilę przed celnym uderzeniem Gomisa w słupek własnej bramki trafił właśnie Krychowiak. Bordeaux Ludovica Obraniaka zaliczyło zaś ważne zwycięstwo nad Olympique’em Marsylia na własnym stadionie, dzięki czemu wyprzedziło w tabeli między innymi Paris Saint-Germain oraz właśnie Marsylię.
Minione dni przyniosły naszym rodakom za granicą również dłuższe lub krótsze urazy. Jeden z naszych reprezentantów w Primera Division, Damien Perquis, jeszcze w towarzyskim meczu reprezentacji z Urugwajem doznał kontuzji uda. Po badaniach w klubowym ośrodku okazało się, że uraz wykluczy obrońcę z gry na cały miesiąc, co oznacza, że urodzony w Troyes reprezentant Polski opuści między innymi mecze z Realem Madryt i FC Barcelona. Swój sobotni występ kontuzją okupił również obrońca Steauy Bukareszt, Łukasz Szukała, który opuścił plac gry już po ośmiu minutach. Tomasz Kuszczak doznał zaś urazu palca na rozgrzewce przed meczem z Huddersfield Town, polski bramkarz powinien jednak wkrótce wrócić do treningów.
Niedzielnego występu do udanych nie zaliczy z pewnością były bramkarz Wisły Kraków, Filip Kurto, którego Roda Kerkrade przegrała z Heraclesem Almelo 1:5, a polski golkiper z powodu czerwonej kartki otrzymanej za faul w polu karnym zmuszony był opuścić plac gry już w 56. minucie. Przy stanie 1:2 na boisku pojawił się więc rezerwowy bramkarz Rody, Mateusz Prus, który od razu po wejściu skapitulował przy rzucie karnym, a później jeszcze dwukrotnie zmuszony był wyciągać piłkę z siatki. Polskim kibicom o swoim istnieniu przypomniał za to były gwiazdor warszawskiej Legii, Roger Guerreiro, który w 57. minucie starcia z PAE Veria wykorzystał „jedenastkę”, przyczyniając się do wysokiego zwycięstwa AEK-u. Pomimo zdobytych trzech punktów stołeczny zespół okupuje ciągle ostatnią lokatę w tabeli greckiej Superleague.
Raport statystyczny:
ANGLIA:









