Angielski arbiter wyznał, że powinien był wyrzucić z boiska Nigela de Jonga w meczu finałowym, w którym Hiszpania grała z Holandią.

Howard Webb przyznał ostatnio, że faul pomocnika Manchesteru City w 25. minucie finału mundialu kwalifikował się na czerwoną kartkę. Sędzia pochodzący z Yorkshire pokazał w czasie turnieju 14 żółtych kartoników, w konsekwencji dwa z nich okazały się czerwonymi. – Wyczułem w początkowej fazie meczu, że zawodnicy są pod ogromną presją, gdyż stoją przed szansą wygrania w rozgrywkach tej rangi po raz pierwszy. My, jako sędziowie, mieliśmy za zadanie uspokajać zawodników, a przede wszystkim wykonywać sumiennie naszą pracę – zapewnił Webb.
Anglik stwierdził, że z perspektywy czasu w swoim sędziowaniu decydującego spotkania zmieniłby niewiele. – Kiedy patrzę wstecz, na dwie godziny tej rywalizacji, nie znajduję wielu decyzji, których bym nie podjął. Jedną z nich jest jednak kolor kartki, którą zobaczył de Jong. Oglądając ten faul wielokrotnie z kilku ujęć w zwolnionym tempie, mogę stwierdzić, że to był faul na czerwony kartonik. Na boisku nie miałem tak dobrej widoczności, by ocenić tę sytuację prawidłowo – wyjaśnił arbiter.










