Anderlecht Bruksela, remisując dziś z Zulte Waregem 1:1, obronił tytuł mistrzowski. Przed meczem szefowie Anderlechtu podziękowali Marcinowi Wasilewskiemu za sześć lat gry w ich zespole.

Już w trakcie tego sezonu można było się domyślać, że dla Wasilewskiego jest on ostatnim w klubie z Brukseli. Nowy trener Johan van den Brom nie widział „Wasyla” w pierwszym składzie i Polak zazwyczaj był tylko rezerwowym. Dziś przed ostatnim meczem sezonu oficjalnie pożegnano się z polskim obrońcą, wręczając mu kwiaty i pamiątkowe zdjęcie.
Wasilewski wszedł na boisko w 84. minucie spotkania, a Anderlecht dzięki remisowi ze swoim najgroźniejszym rywalem zapewnił sobie 32. tytuł mistrzowski w historii. Dla „Wasyla”, który rozegrał dla Anderlechtu ponad 180 spotkań, było to czwarte mistrzostwo Belgii. „Fiołki” w przyszłym sezonie wystąpią w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Na razie nie wiadomo, jaka przyszłość czeka naszego 33-letniego stopera. Być może zobaczymy go na stadionach T-Mobile Ekstraklasy?
Do Lecha !!!