Były piłkarz chorzowskiego Ruchu, Krzysztof Warzycha, wypowiedział się na temat minionej rundy w wykonaniu drużyny „Niebieskich”. „Gucio” zwrócił szczególną uwagę na rolę, jaką odegrał trener Zieliński.
– Runda jesienna nie była taka, jak liczyliśmy, ale ja jestem pewien, że ten rozdział możemy już zamknąć. Jeżeli „Niebiescy” będą w komplecie i przepracują solidnie zimę, mogą wiosną sporo namieszać w lidze i rozpocząć wędrówkę w górę tabeli – twierdzi były znakomity napastnik, który w sezonie 1988/1989 wywalczył z chorzowianami mistrzostwo Polski.
– Jestem przekonany, że gdyby zespół nie został zdziesiątkowany przez kontuzje, zajmowałby znacznie wyższą pozycję w tabeli, adekwatną do swoich ambicji i możliwości. W dodatku „Niebiescy” mają jeszcze jeden atut: mądrego i doświadczonego szkoleniowca, który jest w stanie poukładać zespół tak, aby ten pokazał pełnię swoich możliwości. Podoba mi się również to, że Jacek Zieliński daje szansę młodym zawodnikom. Dzięki niemu mogą ograć się, nabrać doświadczenia i być coraz bardziej pewnymi elementami zespołu. To tylko kwestia czasu, kiedy te działania zaczną przynosić efekty – kończy „Gucio”.










