Wszyscy mniej więcej wiemy, czego możemy się spodziewać, gdy zaczynamy oglądać mecz Warty Poznań. Szczelna defensywa, odkąd awansowali do ekstraklasy, ale też ciągłe problemy z kreacją sytuacji, zdominowaniem przeciwnika i strzelaniem bramek. Zdarzają się mecze, które odbiegają od tej reguły, ale nie od dzisiaj wiadomo, że Warta Poznań najlepiej radzi sobie na wyjazdach, gdy nie ma żadnej presji i nie musi grać piłką. Jednak co jakiś czas dostajemy przebłyski drużyny, która potrafi coś pokazać również w ofensywie. Jak spuści się ich z łańcucha, stają się takimi buldogami głodnymi bramek, a nie kundlami pilnującymi jedynie własnego domu. Na koniec 20. kolejki taka postawa przez 20 minut przyniosła im jeden cenny punkt.
Pod względem taktycznym zespół Dawida Szulczka wygląda bardzo ciekawie. Po prostu musimy to przyznać. Jest to zespół zdyscyplinowany i odpowiedzialny, ale błędy będą się zdarzały. Są po prostu nieuniknione. Przydarzyły się w meczu z Rakowem, zdarzyły się i w spotkaniu z Miedzią. Nie zawsze uda się zagrać na zero z tyłu, a wtedy często pojawiają się kłopoty. Albo raczej pojawiały się kłopoty, bo coraz częściej oglądamy drugie oblicze „Zielonych”. Takie bardziej szalone, odważniejsze, efektowniejsze. Nie będziemy ukrywać, podoba nam się to i tego oczekujemy.
Warta Poznań – odpowiedzialna i bezzębna
Warta Poznań wielu nudzi lub zachwyca swoim pragmatyzmem. My ujęlibyśmy to trochę inaczej. Są po prostu bardzo zdyscyplinowani i niewygodni dla każdego przeciwnika. Trochę obrzydzają grę w piłkę nożną. Potrafili to zrobić nawet z Rakowem, który średnio sobie z nimi radził w pierwszej połowie spotkania. Wyssali z nich chęć do gry. To jest skuteczna metoda do czasu.
Generalnie musimy pamiętać o możliwościach Warty. Jest kilku technicznie poukładanych zawodników w ofensywie, którzy potrafią zrobić różnicę jednym zagraniem, tak jak to zrobił Miłosz Szczepański z Miedzią, ale raczej jest to drużyna walczaków, którzy nie boją się wejść w pojedynki. Uosobieniem tej drużyny jest Adam Zrelak, który wręcz uwielbia pojedynki. Jest piąty pod tym względem w całej lidze.











