Wchodzimy w ostatnią, decydującą tercję sezonu. Pora na najważniejsze rozstrzygnięcia. Kwestia mistrzostwa jest już prawie przesądzona. Także bardzo duża przewaga jest Pogoni i Rakowa nad innymi drużynami walczącymi o europejskie puchary. Najbardziej interesująca wydaje się walka na dole tabeli. Tym razem jednak w walkę o ligowy byt nie będzie zamieszane pół ligi, a przecież były takie sezony. Wykrystalizowały się pewne drużyny, które czeka niepewność do samego końca.
Nauczyciele przed ważnymi egzaminami zawsze radzą, aby eliminować błędne odpowiedzi drogą dedukcji. Postępujemy więc według ich instrukcji. Nie bierzemy pod uwagę drużyn, które mają już 10 punktów przewagi nad strefą spadkową. Czy świetnie punktująca na wiosnę Warta może być jeszcze uwikłana w walkę o utrzymanie? Raczej wątpimy. Podobnie rzecz ma się z Wisłą Kraków, która gra naprawdę fajny futbol pod wodzą Petera Hyballi, a wyniki czasami tego nie pokazują.
Jagiellonia ma swoje ogromne problemy, choćby z trenerem, który nie nadaje się na to stanowisko. To jest jednak „Jaga”, tam nie można sobie pozwolić na taką sytuację. Nie z tym potencjałem kadrowym. Powinni w końcu odbić się od dna. Jeszcze niżej jest Wisła Płock. Tu mamy do czynienia z drużyną, którą obowiązuje zasada weak and strong. Prawo serii jest w jej przypadku nieodłączne. Płocczanie może nie są najsilniejsi, ale chyba nie aż tak słabi. Za chwilę pewnie wjadą z jakąś serią zwycięstwa. Tu by musiał stać się prawdziwy kataklizm. Wykluczamy więc ich z walki o utrzymanie, chociaż muszą trzymać się na baczności.
Trzy kluby, różne cele
Pozostają nam zaledwie trzy kluby. Trzy kluby, a jedno miejsce spadkowe. Podbeskidzie Bielsko Biała i Stal Mielec pewnie brały pod uwagę możliwość walki o utrzymanie. Obok Warty są kadrowo najgorsze w PKO Ekstraklasie. Nie ma w tym nic dziwnego. Za to Cracovia to niemiła niespodzianka, no bo nikt o zdrowych zmysłach nie myślał, że „Pasy” faktycznie mogą walczyć o ligowy byt.
To totalna abstrakcja, ale tak, piszemy to na poważnie. Cracovia z Michałem Probierzem będzie walczyć o utrzymanie. Zresztą dla szkoleniowca „Pasów” to nie będzie pierwszy raz, gdy musi sprawić, aby jego drużyna była nad kreską. Warto przypomnieć czasy Polonii Bytom czy Widzewa Łódź, z którymi znajdował się w podobnej sytuacji. Ale że z Cracovią będzie walczyć o utrzymanie, tobyśmy nie pomyśleli. Teraz jednak całkiem na serio trzeba o tym myśleć, gdyż ostatnia Stal Mielec traci do Cracovii cztery punkty, a po poniedziałkowym spotkaniu sytuacja może się zmienić na niekorzyść pasiaków.











