– Jesteśmy załamani – powiedział trener Wisły, Henryk Kasperczak, po zremisowanym meczu z Cracovią.

– Jesteśmy załamani. Nie wszystko stracone, ale jeśli walczymy o mistrzostwo, trzeba było wygrać. Jesteśmy w szoku – z trudem mówił Kasperczak. Trener Wisły nie potrafił ukryć załamania rezultatami 29. serii spotkań. Krakowianie na kolejkę przed końcem tracą do Lecha punkt.
– Cracovia nie pokazała nic poza agresywnością. Okazji nie mieli, nawet bramkę strzeliliśmy my. Porażka jest więc trudna do przetrawienia. Osobiście bardzo to przeżyłem. To wielka strata, która mogła zadecydować o utracie mistrzostwa – mówił Kasperczak.
Szkoleniowiec wskazał na niewykorzystane sytuacje, jako na główny powód remisu. – Nie wykorzystaliśmy okazji, które sobie stworzyliśmy i to mogło się zemścić. O punkty walczyły oba zespoły. Na pewno byliśmy lepsi. Bramka przypadkowa, ale nie można mieć za nią pretensji, takie rzeczy też się zdarzają – zakończył trener Wisły.
W ostatniej kolejce Wisła zagra u siebie z Odrą, a Lech zmierzy się z Zagłębiem.
jak zwykle bramkostrzelny. dobrze bo kibicuje
lechowi:)