We Włoszech niedziela jest najbardziej wyczerpująca, bo odbywa się wtedy najwięcej spotkań. Dzisiaj faworyci wygrywali swoje pojedynki, choć w niektórych przypadkach nie było łatwo. Niedziela nie okazała się przełomowa dla Rafała Wolskiego, bo nie pojawił się na placu gry i nie zadebiutował w Serie A.
Piłkarska niedziela we Włoszech rozpoczęła się o godzinie 12:30 w Turynie, gdzie Torino podejmowało Palermo. Goście potrzebowali zwycięstwa, by poprawić swoją niekorzystną sytuację w tabeli i utrzymać się w Serie A. Natomiast podopieczni Giampiero Ventury nie przegrali czterech spotkań z rzędu na własnym stadionie i chcieli tę passę podtrzymać. Jednakże kibice zgromadzeni na Stadio Olimpico di Torino byli zawiedzeni, bo piłkarze swoją grą nie rozpieścili i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Szczegóły znajdziesz tutaj.

O godzinie 15:00 odbyło się kilka pojedynków. Najciekawiej wyglądało spotkanie Catanii z Interem Mediolan. Podopieczni Andrei Stramaccioniego przebyli drogę z piekła do nieba. Najpierw gospodarze przejęli inicjatywę i w ciągu 20 minut zdobyli dwa gole. Piłkarze Catanii drugiej części spotkania nie będą wspominać najlepiej. Już w pierwszych minutach drugiej połowy Ricardo Alvarez zdobył gola dla Interu. Później do wyrównania doprowadził Rodgrigo Palacio. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry zdobył bramkę, która zagwarantowała drużynie „Nerrazzurich” zwycięstwo. Na Stadio Atemio Franchi podopieczni Vincenzo Monteli pragnęli wygrać, by utrzymać się w walce o europejskie puchary. Jednakże Chievo Werona ostatni raz zwyciężyło pod koniec stycznia, więc chciało zrobić wszystko, aby się przełamać. W 5. minucie Manuel Pasqual wpisał się na listę strzelców i dał Fiorentinie prowadzenie. Chievo odpowiedziało trafieniem Issaca Cofie, który pozwolił wrócić do równorzędnej walki. W drugiej połowie gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, gdyż gola zdobył Marcelo Larrondo, który wcześniej zmienił Stevana Joveticia. Rafał Wolski ponownie przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Więcej o spotkaniach rozgrywanych o godzinie 15:00 znajdziesz tutaj.
Piłkarską niedzielę we włoskiej Serie A kończyliśmy w Rzymie, gdzie Roma podejmowała Genoę. Goście przyjechali z nastawieniem, by wygrać, bo komplet punktów oddaliłby ich od strefy spadkowej. Jednakże podopieczni Aurelio Andreazzoliego musieli zwyciężyć, żeby nie utrudnić sobie walki o europejskie puchary. W 16. minucie rzut karny wykorzystał Francesco Totti i Roma wyszła na prowadzenie. Korzystnego dla gospodarzy wyniku nie udało się jednak utrzymać do końca, bo podopieczni Davide Ballardiniego wyrównali w 43. minucie. Marco Boriello wpisał się na listę strzelców i też zanotował trafienie z rzutu karnego. W drugiej połowie gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce. Prowadzenie dał Alessio Romagnoli w 58. minucie. Chwilę przed upływem regulaminowego czasu bramkę zdobył Simone Perrota i piłkarze pewnie wygrali z Genoą 3:1. Relację z tego meczu znajdziesz .











