Już w ten weekend piłkarze w Rosji rozpoczną rundę rewanżową. Już na jej początek kibicom w największym kraju świata zaserwowane zostaną dwa hity. W Chimkach odbędą się derby stolicy, w których Dynamo podejmie CSKA. Na Łużnikach tymczasem jeden z największych przegranych sezonu, Spartak Moskwa, podejmie lidera rozgrywek.
Zdecydowanymi faworytami konfrontacji na największym rosyjskim stadionie są podopieczni Luciano Spallettiego. Za zawodnikami z Pietrowskiego przemawia praktycznie wszystko. Ich kadra wygląda zdecydowanie silniej, na każdą pozycję włoski trener ma po dwóch równorzędnych zawodników. Ponadto „Miaso” mogą pozazdrościć niedzielnym rywalom niebywałej formy. Zenit z 15 meczów poprzedniej rundy wygrał 12, z czego zwyciężył w ośmiu ostatnich spotkaniach. Gracze z północnej stolicy z drużyn z czołówki nie wygrali tylko ze Spartakiem. Natomiast z kwitkiem odprawili: Dynamo, Lokomotiw, CSKA, a w ostatniej kolejce także mistrzów Rosji, Rubin Kazań. Najbardziej zmotywowaną do pracy osobą po stronie „Czerwono-białych” jest trener Walery Karpin. Pozycja młodego szkoleniowca z potyczki na potyczkę jest coraz słabsza. Jeżeli nie policzymy zaległej wygranej z Sibirem, wicemistrzowie Rosji ostatnie zwycięstwo odnieśli ponad trzy miesiące temu. Od tego czasu zarówno ulegali mocnym przeciwnikom, jak Rubin i CSKA, jak i tracili punkty ze średniakami, Kryljami i Rostowem. Ewentualnie pokonanie Zenitu mogłoby przedłużyć pracę Karpina w Moskwie. Jednak po drugiej stronie stanie bardzo doświadczony włoski szkoleniowiec, który w tym roku jeszcze nie przegrał oficjalnego meczu i pewnie kroczy po mistrzostwo Rosji. Jeżeli Spartak nie wzniesie się na wyżyny swoich możliwości, będzie mógł zapomnieć o europejskich pucharach.
Podobny los może czekać moskiewskie Dynamo. Podopieczni Miodraga Bożovicia, jeżeli myślą o zaistnieniu w Europie, nie mają wyjścia i muszą pokonać swoich niedzielnych przeciwników. Zadania łatwego nie mają, gdyż czeka ich starcie z CSKA Moskwa. „Wojskowi” są ostatnio w dobrej formie. Po mundialu nieco spuścili z tonu, lecz ponownie wracają na właściwe tory. Siłą graczy Leonida Słuckiego jest konsekwencja i gra do samego końca, dzięki której udało im się w poprzedniej kolejce pokonać Spartaka. „Biało-niebieskim” natomiast wyraźnie nie idzie. Szczególne problemy mają w grze defensywnej, co objawia się sporą liczbą traconych bramek. Za to z ich zdobywaniem CSKA problemów mieć nie powinien. Latem piątą drużynę ubiegłego sezonu wzmocnił Doumbia, a z wypożyczeń wrócili Maazou i Vagner Love, który dał zespołowi triumf nad „Czerwono-białymi” w poprzedniej kolejce. Zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji są „Wojskowi” i każdy wynik, poza ich zwycięstwem, przyjęty zostanie jako spora niespodzianka.
W pozostałych starciach zmierzą się: Rostów z Terekiem, Anży z Amkarem, Krylja z Lokomotiwem, Sibir z Saturnem, Rubin z Tomem i Ałania z Nalczikiem.










