UC Sampdoria to klub, który jest rewelacją obecnego sezonu. Patrząc na skład drużyny sprawiającej ogromną niespodziankę w tym sezonie, znajdziemy w nim polski akcent.
Zespół, który zakończył ostatni sezon na dwunastej lokacie, dzisiaj zasiada na szczytowych miejscach tabeli. Sampdoria zeszłą odsłonę ligowych rozgrywek kończyła z dorobkiem 45 punktów. Dziś po dziewiętnastej kolejce Serie A ma już tych punktów 33. To pozwala jej zachować trzecią lokatę w lidze, tuż nad takimi kolektywami jak SSC Napoli czy Lazio Rzym. Nad drużyną górują jedynie zespoły AS Roma oraz Juventusu Turyn, obecnego mistrza rozgrywek.
„Blucerchiati” w ostatniej kolejce pokonali Parmę, zdobywając dwa gole, nie tracąc przy tym żadnej bramki. W obecnej odsłonie ligowych spotkań pokusili się o zwycięstwa nad takimi drużynami jak Hellas Werona czy AC Fiorentina.
Przegrane mecze zespołu można policzyć na palcach jednej ręki. Wykorzystując jedynie dwa z nich. Inną sprawą są remisy, których jedenastka prowadzona przez Sinisa Mihajlovicia doświadczyła aż dziewięciu. W tym z takimi mocarzami jak Roma czy Juventus.
Tak dobra dyspozycja ekipy znad Morza Śródziemnego daje ogrom nadziei na zakończenie rozgrywek wśród drużyn kwalifikujących się do zagrania w europejskich pucharach.
Piłkarzem, którego gwiazda nie zdążyła jeszcze rozbłysnąć na boiskach Serie A, a którego pracodawcą jest obecnie drużyna z Genui, jest Paweł Wszołek. Polak zasilił szeregi Sampdorii w lipcu 2013 roku, opuszczając Polonię Warszawa za 1,6 miliona euro.Urodzony w 1992 roku w Tczewie prawy napastnik zaczynał swoją przygodę z futbolem w rodzinnym mieście, w zespole juniorskim Wisły Tczew. Stamtąd zawędrował do Polonii, w której koszulce rozegrał 64 występy. A w tych trzynaście razy wpisywał się na listę strzelców, zaliczając także dwanaście asyst. Swoją umiejętnością dryblingu na prawej stronie boiska oraz dobrą współpracą z kolegami z boiska zwracał na siebie szczególną uwagę.
Zanim jednak trafił do Serie A, klub, z którym łączono Polaka, to Hannover 96. Drużyna występująca w Bundeslidze ostatecznie nie zdobyła cennego nabytku, kończąc negocjacje fiaskiem. Prasa rozpisywała się o okolicznościach zajścia, wspominając o pewnych nieporozumieniach związanych z okolicznościami transferu.
Ostatecznie młody zawodnik cieszący się zainteresowaniem zagranicznych lig trafił do Włoch.
– Graliśmy różnymi schematami, graliśmy 4-4-2, ale głównie 3-5-2, to jest dla mnie też coś nowego, ponieważ boczni skrzydłowi muszą grać zarówno w obronie, jak i w ataku, ja grałem także na skrzydle jako obrońca, grałem także centralnego pomocnika, także napastnika, więc były roszady w składach. Trudno mi powiedzieć, ale myślę, że trener będzie mnie bardziej widział wyżej, czyli w centrum boiska, taki włączający się ofensywny pomocnik – tak, pytany o rolę na boisku, odpowiadał Wszołek niedługo po przejściu do Genui.
Obecnie zdolny Polak nie może poszczycić się dużą liczbą występów w podstawowym składzie. Zawodnik, który na swoim fanpage’u ma już ponad 15000 fanów, zagrał w sezonie 2014/2015 tylko raz. Całkowity bilans spotkań w drużynie z regionu Liguria to 22 mecze, w których Wszołek strzelił jedną bramkę.











