Nie da się ukryć, że obecna edycja rozgrywek Serie A nabiera coraz to większego kolorytu i atrakcyjności. 12. kolejka włoskiej ekstraklasy może przynieść następne ciekawe rozstrzygnięcia. Najbardziej interesująco zapowiadają się dwa sobotnie spotkania – konfrontacja Milanu z Fiorentiną i rzymskie derby pomiędzy Lazio a Romą.
Pierwsze spotkanie w ramach następnej kolejki włoskiej ekstraklasy rozpocznie się jutro o godzinie 18:00. Naprzeciw siebie staną zespoły Cagliari i Catanii. Obie ekipy spisują się w tym sezonie całkiem przyzwoicie, dzieli je od siebie ledwie jeden punkt. Przyjezdni są na fali, po tym jak rozbili w ubiegłym tygodnie rzymskie Lazio. Gracze „Rossoblu” z kolei ponieśli dotkliwą klęskę z „Violą”. Trudno jednak wskazać faworyta jutrzejszej konfrontacji na Stadio Sant’Elia.

O 20:45 zaś Pescara podejmie u siebie Juventus. Gospodarze w roli beniaminka Serie A spisują się nie najgorzej. „Delfini” to ekipa, która ma spory potencjał, ustabilizowanie formy może im zapewnić spokojny ligowy byt. Turyńczycy mają za sobą pierwszą od naprawdę długiego czasu porażkę w rozgrywkach włoskiej ekstraklasy. Musieli oni ostatnio uznać wyższość głównego rywala w walce o mistrzowską koronę – Interu Mediolan. Bolesną klęskę gracze „Bianconerich” dobitnie zrekompensowali sobie rozbiciem FC Nordsjaelland w Lidze Mistrzów, ale i tak będzie im trudno o wyjście z grupy E, skoro czekają ich jeszcze batalie z Chelsea i Szachtarem Donieck. Juventusowi nie pozostaje zatem nic innego, jak ograć Pescarę, skoro niedługo chce się mierzyć z europejskimi potentatami.
Niedziela z Serie A rozpocznie się już o 12:30. Wtedy to zmierzą się drużyny Palermo i Sampdorii. Będzie to pojedynek o sześć punktów – zarówno piłkarze „Rosanero”, jak i „Blucerchiati” okupują dolne rejony tabeli. Obie ekipy od dawna nie wygrały ligowego spotkania, tak że teraz jest do tego naprawdę wyjątkowa okazja.
Dwie i pół godziny później zmagania rozpoczną się na sześciu boiskach. Niezwykle ciekawie zapowiada się konfrontacja Milanu z Fiorentiną. O postawie „Rossonerich” w obecnym sezonie napisano już chyba wszystko. Jest ona wyjątkowo nierówna, mediolańczycy dobre spotkania przeplatają przeciętnymi i kiepskimi. I tak w kółko. Niełatwo będzie Milanowi walczyć o najwyższe cele, skoro już teraz ma dużą stratę do topowych drużyn. We Florencji spokój. Były zespół Artura Boruca spisuje się ostatnio świetnie, dowodem czego niech będzie mecz z Cagliari i efektowne 4:1. Jeżeli podopieczni Vincenzo Montelli utrzymają taką dyspozycję przez dłuższy czas, miejsce na podium rozgrywek Serie A mają jak w banku.












