Po udanym, aczkolwiek niezbyt przekonującym sezonie w Monachium przewidziane były duże transfery. Te były nieuniknione również z tego względu, że swoją długą przygodę z klubem zakończyło kilku niezwykle ważnych postaci z Arjenem Robbenem i Franckiem Riberym na czele. W ich miejsce jednak nie pojawił się nikt nowy.
Mało tego, oprócz wymienionej dwójki skrzydłowych, która decydowała w ostatnich latach o sile Bayernu, z drużyną pożegnało się także kilku innych zawodników. Szczególnie bolesne są tu właśnie odejścia graczy odpowiadających za ofensywę. Nie skorzystano z opcji wykupu Jamesa Rodrigueza, a w dodatku pożegnano też dwóch obrońców: Rafinhę oraz Matsa Hummelsa.
W jakimś stopniu jednak tyły udało się jeszcze przed otwarciem okienka załatać. Za rekordową kwotę przybył Lukas Hernandez, który Bawarczyków kosztował niemałe 80 milionów euro, a dodatkowo sprowadzono obiecującego Benjamina Pavarda. Obaj Francuzi to w tym momencie najdroższe nabytki, które jednak mimo wszystko nie rozwiązują problemu w ofensywie.
Melodia przyszłości
Oczywiście dotychczas najwięcej mówiło się sprowadzeniu wyżej wspomnianych mistrzów świata. Nie są to jednak jedyne nabytki, choć z całą pewnością należą jak na razie do najważniejszych posunięć mistrza Niemiec.
W Bayernie jednak pojawili się także inni. Tu na myśl powinien przyjść młody zawodnik, który w Niemczech uznawany jest za wielki talent. Mowa oczywiście o Jannie-Fiete Arpie, którego klub ściągnął z drugoligowego Hamburga SV. Sam zawodnik już zdążył zasmakować gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Niemczech i wówczas przykuwał uwagę wielu niemieckich klubów.
W wyścigu po zainteresowanego trudno było się jednak mierzyć z monachijczykami. W Bayernie jednak Arpowi będzie trudno się przebić i nie ma co się nastawiać na to, że będzie on w najbliższym czasie następcą holenderskiej bądź francuskiej legendy, które opuściły latem stolicę Bawarii.
Niemca należy uznać za melodię przyszłości tak samo jak m.in. Alphonso Daviesa czy Renato Sancheza. Ta dwójka nie dostaje zbyt wielu okazji do gry w pierwszym składzie i w przypadku któregoś z nich, szczególnie Portugalczyka, możliwe jest wypożyczenie bądź transfer.
Angielsko-niemiecka telenowela












