Vladyslav Kochergin ponownie otworzył wynik w piątkowym starciu Rakowa Częstochowa ze Śląskiem Wrocław. „Medaliki” pewnie triumfowały nad WKS-em 4:1, a zawodnik sprowadzony przed rokiem z Zorii Ługańsk udowodnił, że przerasta poziom ekstraklasy – podobnie zresztą jak jego zespół, który nieubłaganie zbliża się do swojego pierwszego mistrzostwa Polski w historii.
Niespełna 27-latek w wielu meczach tego sezonu sprawia wrażenie gracza z innej planety. Myśli szybciej, działa szybciej, ale decydującym czynnikiem sprawiającym, że dotychczas jego liczby nie powalały na kolana, jest to, że szybciej nie ryzykował. Teraz wydaje się, że Ukrainiec rozluźnił się, nie odczuwa zbędnej presji, układa sobie życie w Polsce, urodziło mu się dziecko i zakorzenia się w Częstochowie coraz bardziej. Cieszy nas swoją grą, a bez cienia wątpliwości jest to piłkarz na spokojne 10 bramek i 10 asyst w sezonie ligowym.
Vladyslav przeplatał słabsze mecze lepszymi. Marek Papszun
Petarda w pucharach
Na razie słynny „Vlad” kojarzył nam się głównie z fenomenalnymi występami w meczach eliminacyjnych europejskich pucharów zeszłego lata. To on dwukrotnie zamykał losy dwumeczów z Astaną i Spartakiem Trnava jedynymi bramkami w spotkaniach rewanżowych. Dał również popis w pierwszym, domowym starciu z Kazachami, a przypomnijmy – na wyjeździe dokonał dzieła zniszczenia świetną bombą zza pola karnego.
Niestety, los chciał, że w feralnej potyczce w Pradze zdołał pojawić się jedynie na dłuższy fragment dogrywki – być może, gdyby zdrowie pozwoliło mu znaleźć się w tamtej pamiętnej sytuacji Mateusza Wdowiaka sam na sam z bramką, dzisiaj rozmawialibyśmy zupełnie inaczej. Rozentuzjazmowany Kochergin wziął jednak lekcję z brania zespołu na plecy w trudnych momentach. Jej część pozytywnie odrobił, bo świetnie zareagował w następnym meczu we Wrocławiu, a część właśnie kończy uzupełniać, starając się zostać najjaśniej świecącą postacią w swoim teamie. Tego oczekują od niego wszyscy wokół drużyny.

Nie zmienia to jednak faktu, że wraz z Ivim Lopezem stanowią silniki akcji ofensywnych częstochowian i daje to dużą dawkę optymizmu przed tegorocznym, kolejnym podejściem pod awans do fazy grupowej którychś z rozgrywek. Kochergin bowiem może się poszczycić także wcześniejszym doświadczeniem na arenie międzynarodowej. Ma na swoim koncie nawet bramkę w Lidze Europy, w pojedynku z AEK Ateny. Łącznie zgromadził już 28 występów i zna smak gier z ekipami z lig z topowej piątki, jak Leicester, AS Roma i Athletic Bilbao.










