Popołudniowe spotkania 15. kolejki Serie A nie rozczarowały. W każdym meczu padały bramki, a konfrontacje były zacięte. Z punktu widzenia polskiego kibica najciekawiej zapowiadało się spotkanie Fiorentiny z Cagliari. Klub Boruca wygrał 1:0, a Polak spisał się bez zarzutu.
Fiorentina – Cagliari 1:0
Obie drużyny w tym sezonie prezentują podobny poziom i to miało odbicie na boisku. W tej konfrontacji minimalnie lepsza była Fiorentina, która zdobyła jedną bramkę. Autorem tego trafienia był Adrian Mutu. Dla Rumuna była to premierowa bramka w tym sezonie. Artur Boruc nie miał w tym meczu aż tylu interwencji co przed tygodniem. Dziś jednak Polak też spisał się bez zarzutu i wpisał się w statystki meczowe jako ten, który zobaczył żółtą kartkę.
Sampdoria – Bari 3:0
Upokorzenia Bari zdają się nie mieć końca. Dziś nad „Galletti” postanowili popastwić się piłkarze Sampdorii. Egzekucję w 17. minucie rozpoczął Pazzini, który pewnie wykorzystał rzut karny. Jeszcze przed przerwą Nicola Pierpaoli wyciągnął czerwoną kartkę i wskazał ją w kierunku Marco Rossiego. Od tego momentu Bari miało jeszcze bardziej stromą drogę. W drugiej połowie klasą samą dla siebie był Stefano Guberti. Były gracz Romy dwukrotnie pokonał Gilleta, czym przypieczętował okazałe zwycięstwo.
Parma – Udinese 2:1
Na Stadio Ennio Tardini doszło do ciekawej konfrontacji. Parma chciała udowodnić, iż kryzys z początku sezonu został zażegnany, a porażka w ubiegłym tygodniu z Interem była tylko wypadkiem przy pracy. Tak się właśnie stało. Sporą rolę w tym zwycięstwie odegrał duet Giovinco – Crespo. „Mrówka Atomwka” dowiodła, że wciąż potrafi grać świetne mecze. Jego indywidualna akcja z 23. minuty zakończyła się przyznaniem rzutu karnego dla gospodarzy. „Jedenastkę” na gola zamienił Crespo. Przed przerwą Udinese odpowiedziało piękną bramką autorstwa Antonio Di Natale. Napastnik kapitalnie wykonał rzut wolny. W drugiej części meczu byliśmy świadkami tylko jednego trafienia autorstwa Crespo. Argentyńczyk jak przed tygodniem, tak i dziś zdobył dwa gole. Ostatecznie Parma odniosła bardzo ważne zwycięstwo.
Cesena – Bologna 0:2
Cesena miała dobra początek sezonu, ale im dalej w las, tym było coraz gorzej. Dziś „Koniki Morskie” mogły zbliżyć punktowo się do swoich rywali, lecz poniosły zdecydowaną porażkę. Gole niezawodnego Di Vaio oraz Britosa dały Bolognie cenne zwycięstwo. Dzięki niemu strefa spadkowa oddaliła się na cztery punkty.
Lecce – Genoa 1:3
Kibice byli świadkami świetnego pościgu gości. Genoa straciła gola do szatni, ale w drugiej połowie udało jej się odrobić straty i to z nawiązką. W 55. minucie wyrównanie „Gryfom” dał Toni. Kolejne gole zdobywali Ranocchia oraz Rossi. Genoa wreszcie rozegrała zawody, z których fani mogą być w pełni zadowoleni. Lecce straciło kolejną szansę na odskoczenie od strefy spadkowej.










