Napoli przegrało na własnym stadionie z Fiorentiną 0:1 (0:0) w meczu XXIX kolejki Serie A. Dzięki zwycięstwu Viola ustabilizowała się na czwartej lokacie w tabeli i zmniejszyła swoją stratę do ekipy z Neapolu, jednak nadal jest to dziewięć punktów. Cały mecz na ławce gości przesiedział Rafał Wolski.
Napoli od początku przeważało, ale nie potrafiło udokumentować swojej przewagi. Przełomowym momentem była 37. minuta, kiedy Ghoulam został ukarany czerwoną kartkę. Przez to całą drugą połowę przeważali goście i dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Joaquin wykorzystał błąd Pepe Reiny i umieścił piłkę w siatce.

W dziewiątej minucie doskonałą sytuację miał Higuain. Reina mocno wybił piłkę, obrońcy Violi zaspali i do piłki doszedł Argentyńczyk, ale jego strzał z woleja obronił Neto. W 21. minucie w pole karne gości wpadł Marek Hamsik i zdecydował się na strzał, ale dobrze ustawiony był Neto i zatrzymał uderzenie. Pięć minut później bramkarz Fiorentiny po raz kolejny uratował swój zespół, po tym jak uprzedził Marka Hamsika. 37. minuta całkiem odmieniła obraz gry. Czerwoną kartkę za wślizg od tyłu dostał Faouzi Ghoulam i Napoli musiało sobie radzić w dziesiątkę.
Na początku drugiej połowy Napoli jednak stworzyło sobie sytuację. Lorenzo Insigne przewrócił się przed polem karnym, a arbiter nakazał wznowienie od rzutu wolnego, choć widać było, że Włoch symulował. W 64. minucie w końcu do głosu doszli goście. Cuadrado zagrał do Ilicica, jednak Słoweniec trafił tylko w boczną siatkę. Dziesięć minut później świetną sytuację miał wprowadzony chwilę wcześniej Matri, który nie spodziewał się, że dostanie piłkę w polu karnym i nie zdołał oddać dokładnego strzału. Po chwili Włoch miał kolejną sytuację. Joaquin wypracował sobie miejsce na dośrodkowanie i posłał piłkę do snajpera, ale ten fatalnie przestrzelił. Dwie minuty przed końcem Viola wyszła na prowadzenie. Reina niepotrzebnie wyszedł i próbował go lobować Pasqual. Piłka nie poleciała jednak w światło bramki, ale na głowę Joaquina, który umieścił ją w siatce. W doliczonym czasie gry kolejną sytuację miał Matri, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Pepe Reiną.











