Nie milkną echa wczorajszego, fantastycznego pojedynku Chelsea z Manchesterem United. Tym razem głos zabrał szkoleniowiec londyńczyków, Andre Villas-Boas, który nie krył pretensji do postawy arbitrów.
Podopieczni Fergusona ostatecznie wywalczyli remis, choć przegrywali już różnicą trzech bramek. Nie bez znaczenia pozostały decyzje arbitra głównego, Howarda Webba, który przyznał gościom dwa rzuty karne. Zwłaszcza podyktowanie tego drugiego wywołało wiele kontrowersji.

– W drugim spotkaniu przeciwko United mamy zbyt wiele wątpliwych decyzji. Oczekujesz, że pojedynki na szczycie będą sędziowane prawidłowo, ale niestety wczoraj tak nie było – stwierdził portugalski szkoleniowiec.
– Ostatecznie powinniśmy winić tylko siebie. W końcu prowadziliśmy już 3:0. To byłoby pamiętne zwycięstwo, gdyby udało się dowieźć prowadzenie. Wciąż jednak pozostajemy niepokonani w 2012 roku – podkreślił Villas-Boas.











