Nowy menedżer Tottenhamu Hotspur, Andre Villas-Boas, pochwalił styl gry drużyny swojego poprzednika, Harry’ego Redknappa. Portugalczyk, jeśli chodzi o ten aspekt, nie przewiduje rewolucji w tym sezonie.
Tottenham jako jeden z kilku zespołów Premier League przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych na przedsezonowym tournee. Przed pierwszym spotkaniem, w którym zespół z White Hart Lane zmierzy się dziś w nocy (polskiego czasu) z Los Angeles Galaxy, nowy trener wyjaśnił, czego żąda od swoich podopiecznych w nadchodzącym sezonie.

– Tottenham w zeszłym roku prezentował wspaniały, ofensywny futbol. Planujemy go zachować na boisku, ale poprzez inne treningi. Pragniemy być zespołem w posiadaniu piłki, z możliwością różnych szybkich kombinacji, chcemy być także ekipą, która patrzy na kontratak w sposób bardzo agresywny. Musimy upewnić się, że nadal robimy dokładnie to, co było w przeszłości.
Portugalski trener odniósł się też do taktyki zespołu na nowy sezon. Wydaje się, że kluczową rolę będzie znów odgrywał ofensywny pomocnik. Tym razem będzie to ktoś z dwójki: Rafael van der Vaart oraz nowo pozyskany Gylfi Sigurdsson.
– Staramy się kontynuować grę tym samym systemem, który Tottenham stosował przez większość czasu w zeszłym roku. Dwaj gracze, czyli Rafa i Sigurdsson, będą rywalizować o pozycję za napastnikiem.
Jeśli chodzi o wzmocnienia do klubu, to 34-letni szkoleniowiec w dalszym ciągu poszukuje jeszcze tylko napastnika, przecząc jednocześnie pogłoskom o wzmocnieniu innych pozycji. – To nieprawda, że poszukujemy bramkarza – zakończył.











